🌩️ Jak Uśpić Psa W Domu

Bezpieczeństwo psa w domu i na podwórku. W przypadku każdego psa warto rozważyć chipowanie polegające na wszczepieniu pod skórę szyi transpondera z indywidualnym numerem. Numer ten wpisuje się do paszportu w celu identyfikacji psa. Można, a nawet trzeba go także zarejestrować na przeznaczonych do tego platformach internetowych.
Uśpienie psa, czyli eutanazja to najgorszy moment w życiu każdego psiarza. Temat na pewno nie jest przyjemny i długo zastanawiałem się czy w ogóle o tym pisać. Jednak myślę, że tego typu informacje okażą się przydatne i pomocne dla tych, którzy niestety będą musieli pożegnać się z kiedy tylko dowiedziałem się o możliwej konieczności uśpienia Sary zacząłem szukać różnych informacji w internecie. Przeglądałem serwisy, blogi o fora, ale ostatecznie nie znalazłem zbyt wielu przydatnych rzeczy. Było sporo o uczuciach, jak przygotować się psychicznie, o konieczności spędzenia miłych chwil w ostatnich momentach życia psa i tak dalej. Nie było jednak dużej ilości konkretów, czyli jak całość wygląda i czego się radzi sobie inaczej i wiadomo, że w 100% przygotować się do tego nie można. Natomiast pewne informacje pozwolą łatwiej przetrwać wizytę u weterynarza. Mam nadzieję, że ten wpis komuś a etykaNa sam początek przypomnę, że mieliśmy staruszkę Sarę. Nagle dowiedzieliśmy się, że ma zaawansowaną chorobę nowotworową z przerzutami. Stało się to w bardzo krótkim czasie i praktycznie z dnia na dzień czuła się coraz gorzej. Finalnie musieliśmy podjąć decyzję o uśpieniu, ponieważ nie było szans na leczenie, a pies uśpienia psa na pewno jest trochę kontrowersyjna – w końcu przewodnik psa musi zadecydować o najważniejszym aspekcie jego tego powodu każdy przypadek trzeba rozpatrywać bardzo indywidualnie. Pamiętam, że jak dowiedzieliśmy się o chorobie Sary i pierwszy raz usłyszeliśmy ”proszę przygotować się z możliwą koniecznością dokonania eutanazji” to byliśmy w dnia pies czuje się świetnie, biega, szczeka i chętnie je, a tu nagle taka informacja. Od razu pomyślałem, że to jakaś głupota. Byliśmy u różnych weterynarzy, robiliśmy kolejne badania i czytaliśmy sporo materiałów. Przez pewien czas utrzymywaliśmy ją w lepszym stanie przy pomocy leków sterydowych, ale niedługo i to przestało dobrze mogła jeść, wypróżniać się normalnie, ledwo wstawała i nie mogła już chodzić. Moim zdaniem decyzja o uśpieniu była słuszna w naszym wypadku, ponieważ w innym przypadku tylko byśmy dodawali jej oczywiście musi podjąć decyzję sam – nie znajdziecie tu informacji co powinniście zrobić w danym psa – co to znaczy?Czym w ogóle jest uśpienie psa? Fachowym określeniem tego ”zabiegu” jest eutanazja. Nie da się ukryć, że oba te słowa to ładniejsze zamienniki określenia uśmiercenia ma uprawnienia, które umożliwiają mu legalne zakończenie życia psa – teoretycznie muszą być ku temu konkretne powody, ale wiele informacji w internecie wskazuje, że nie zawsze tak jest. Sytuacją umożliwiającą wykonanie eutanazji najczęściej jest choroba i cierpienie zwierzęcia, ale ustawy przewidują również uśpienie psa czy inaczej poprzez uśpienie lub eutanazję rozumiemy przedwczesne, nienaturalne zakończenie procesów życiowych. Najczęściej ma to na celu skrócenie cierpienia zwierzęcia. Niestety nie zawsze mamy możliwość doczekać aż pies umrze w spokoju ze starości. Coraz częściej przyczyną są choroby nowotworowe, które wiążą się z dużym cierpieniem i dyskomfortem psa, a eutanazja w tym przypadku wydaje się najlepszym psa – pytaj o wszystkoW tym wpisie postaram się wytłumaczyć dokładnie jak wszystko wyglądało u nas, żeby ktoś mógł się lepiej przygotować do tej sytuacji. Natomiast na pewno będą różnice, ponieważ każdy weterynarz może trochę inaczej do wszystkiego wszystkim więc warto zadawać pytania lekarzowi, który prowadzi naszego psa. Czasami zdarza się, że uśpienie psa występuje w następstwie nagłego wypadku i wtedy decyzja musi być podjęta szybko (nie ma za bardzo czasu na pytania), ale jeżeli weterynarz wcześniej każe nam się przygotować na ewentualność eutanazji to warto powinniśmy zapytać jak wygląda procedura, jakie są możliwości i generalnie o wszystko inne, co tylko nam przyjdzie do głowy. Im więcej wypytamy tym mniej zaskoczenia będzie w dniu ostatniej wizyty – w końcu w stresie już często nie mamy siły protestować lub dociekać pewnych rzeczy. Jeśli nie będziemy wiedzieli jak uśpienie będzie przebiegało to możemy być nieprzyjemnie co warto zapytać przede wszystkim:Czy jest możliwość uśpienia psa we własnym domu? Wielu weterynarzy umożliwia taką opcję – wtedy lekarz przyjeżdża do nas, a pies usypiany jest w otoczeniu, które zna. To na pewno mniejszy stres dla psa, ale wszystko zależy od naszej weterynarz zajmuje się utylizacją ciała? Brzmi to naprawdę okropnie, ale warto o tym wiedzieć. To taka rzecz, która jak się pierwszy raz usłyszy to wzburza człowieka od środka. Niestety tak jest i weterynarz często może tak to nazywać. Prawo wymaga utylizację ciała psa – polega ona na kremacji, czyli spaleniu. Absolutnie nie można ciała zakopać w ogrodzie. Wiele klinik zajmuje się przechowaniem i przekazaniem do firmy do kremacji, ale trzeba koniecznie o to że powinno się wcześniej próbować dowiedzieć o ewentualnych alternatywach. Wcześniej, czyli zanim będziemy tego niestety potrzebować. Na spokojnie i bez stresu. Poza utylizacją może będziemy mieli dostęp do cmentarza dla zwierząt? Jest ich niewiele w Polsce i nie wszędzie są miejsca, ale warto o tym wiedzieć. W Rudzie Śląskiej działa również specjalistyczny ośrodek Esthima, który zajmuje się kremacją. Tutaj można otrzymać pełne zrozumienie i możliwość ostatecznego pożegnania się z psiakiem przy zachowaniu całkowitego szacunku do naszej więzi z wygląda cały proces uśpienia psa? Powinniśmy być gotowi na to, jak całość wygląda. Więcej o szczegółach napiszę można zapłacić wcześniej? Moim zdaniem bardzo ważna sprawa – naprawdę nie chcesz płacić ”po” uśpieniu. Ja o tym nie pomyślałem i bardzo żałuję. Najgorsze możliwe zakończenie…Uśpienie psa – jak wygląda?Od razu napiszę, że mam zamiar po kolei napisać jak wygląda cała procedura. Moim zdaniem wiedza o tym jest konieczna, jeśli ktoś chce chociaż w minimalnym stopniu przygotować się psychicznie. Jeśli ktoś jest bardziej delikatny to proszę nie zaznaczam, że każda sytuacja może wyglądać trochę inaczej. Sporo zależy od ustaleń z weterynarzem i podejścia samego wypytałem weterynarza chyba o wszystko, ale nie o jedno – kto będzie dokonywał eutanazji? Akurat w lecznicy weterynaryjnej, która nas prowadziła była większa ilość weterynarzy, a akurat tak się stało, że jak przyjechaliśmy to był ktoś inny niż jest to nic złego, ale jak człowiek jest zestresowany wszystkim to nawet taka delikatna zmiana nie jest niczym przyjemnym. Poproszono nas jednak do gabinetu i najpierw trzeba podpisać zgodę. To kolejna rzecz, którą wolałbym załatwić wcześniej i zachęcam, aby spróbować ustalić to z zdaniem nie ma nic gorszego – nic na świecie. Nic bardziej nie przybija niż własnoręczne podpisanie ”wyroku” na psa. Mi się udało finalnie podpisać dopiero po trzeciej próbie. Także naprawdę – postarajcie się załatwić takie rzeczy dzień przed, jeśli jest taka podpisaniu papierka weterynarz chciał umieścić Sarę na podniesionym stole, ale ja poprosiłem, żeby została na podłodze. I tak była obolała, więc takie podnoszenie jej nie byłoby niczym przyjemnym. Lekarz nie robił Sarze podano zastrzykiem zwykłą narkozę, która wprowadziła ją w stan snu. Musieliśmy poczekać ok. 10-15 minut na zadziałanie środka i w tym czasie weterynarz opuścił gabinet, żebym mógł być z psiakiem sam na sam. Potem wrócił i sprawdził czy wszystko jest na tym etapie są dwa różne rozwiązania – można wyjść lub można zostać. Nie wiem jak to jest w innych miejscach, ale weterynarz sugerował mi, żebym wyszedł. Najpierw powiedział ”może Pan już iść”, a jak chciałem zostać to jeszcze chwilę próbował mnie przekonać, że nie jestem już potrzebny. Nie wiem jak to rozwiązują inni zaznaczyć, że po podaniu środka nasennego pies nadal żyje – to nie jest docelowe uśpienie. Ma to tylko na celu rozluźnienie psa i ogólnie zaoszczędzenie mu stresu. Pies śpi, nie ma świadomości. Zapewne z tego powodu niektórzy weterynarze mogą mieć takie podejście, że dla przewodnika psa to już wystarczy, a resztę lekarz wykona będę tutaj oceniał nikogo naturalnie, ale osobiście uważam, że wypadałoby zostać. Człowiek spędza z psem wiele czasu i powstaje jednak specyficzna więź. Wiem, że obserwowanie jak pies umiera nie jest niczym przyjemnym, ale ja przynajmniej nie wyobrażam sobie, żeby psa zostawić samego przed końcem. Wiem, że pies nie jest tego świadomy, ale jednak takie jest moje zostałem do końca. Jak lekarz potwierdzi, że pies nie jest już świadomy to przystępuje do docelowego uśpienia. Pies otrzymuje dożylnie specjalny środek (duża dawka barbituranów – to ten sam lek, który używany jest do normalnej narkozy, ale w dużo większej dawce), który natychmiastowo powoduje wyłączeniu kory mózgowej. Następnie pojawia się bezdech oraz powoli zatrzymanie akcji jak własnemu psu serce zaczyna bić coraz wolniej, a finalnie się zatrzymuje jest chyba najgorszym doświadczeniem w życiu, ale nadal uważam, że powinno się przy tym tym kończy się uśpienie psa. Wyszedłem i musiałem zapłacić (zabrało mi to z 20 minut, bo musiałem najpierw się przejść ochłonąć).Po naszym wyjściu ciało powinno zostać przeniesione do chłodni i oczekiwać tam na odbiór z firmy specjalizacyjnej, która dokona koniec jeszcze podsumuję najważniejsze moim zdaniem elementy, o których powinniśmy się upewnić. Na pewno nie da się ładnie pisać o uśpieniu psa. To nie jest przyjemne doświadczenie, tego nie da się wytłumaczyć i na pewno nie da się na to przygotować. Każda sytuacja jest inna, tak samo jak inny jest każdy pies. Przede wszystkim polecam upewnić się jak to wygląda z że zabronione jest zakopanie psa lub cokolwiek w tym stylu. Jedyną możliwością jest kremacja przez odpowiednią firmę utylizacyjną. Są dwie metody – albo zajmuje się tym lecznica weterynaryjna albo samodzielnie zawozimy ciało do firmy. Wszystko zależy od możliwości lecznicy tak naprawdę. Jeżeli mamy taką możliwość to lepiej wybrać weterynarza, który to oferuje – takie moje raz przypominam, żeby spróbować pogadać z weterynarzem, aby wszelkie formalności załatwić wcześniej. Głównie jest to podpisanie zgody oraz zapłata za eutanazję. Ja tego nie zrobiłem i cała sytuacja była jeszcze cięższa niż zależy od lecznicy, ale powinniśmy też postarać się przyjechać w takim momencie, żeby weterynarz miał dla nas odpowiednio dużo czasu. Akurat u nas nie było problemu, bo lecznica duża, a gabinetów kilka, więc nikt nie pośpieszał. Jednak jestem w stanie sobie wyobrazić, że w niektórych miejscach mogą poganiać lub będziemy czekać w dużej sobie jak najbardziej ułatwić wszystko, bo każdy problem i każda niespodziewana zmiana to ogromny stres dla nas i dla psa. Powiedziałbym jeszcze, żeby postarać się nie stresować, żeby nie stresować psa, ale wiem, że nie jest to ważne moim zdaniem – i będę to powtarzał – jest, żeby zostać z psem do absolutnego końca. Widziałem sporo postów osób, które żałują, że wyszły wcześniej zgodnie z prośbą weterynarza. Nie jest to ładne, czasami pies może mieć nieprzyjemne odruchy (u nas Sara odeszła bardzo spokojnie), nie jest to miłe ani komfortowe. Niemniej moim zdaniem wypada to zrobić, chociażby z szacunku do swojego chodzi o moje przemyślenia po samej eutanazji to nie żałuję tej decyzji. Myślę, że nawet podjęliśmy ją trochę za późno. Sara była z nami bardzo krótko i w pewnym sensie przekładaliśmy tę decyzję, żeby była jeszcze trochę z zdaniem idealnie jest podjąć decyzję o uśpieniu psa zanim jeszcze zacznie cierpieć, bo cierpienie to nic przyjemnego. Jednak trudno ten moment określić, więc nie da się pomóc. Ja rozmawiałem z weterynarzem i praktycznie doradzali podjąć decyzję ”już teraz”.My jeszcze próbowaliśmy z antybiotykami i sterydami. Szukaliśmy rozwiązań, byliśmy na konsultacji z innym specjalistą. Z drugiej strony jeszcze trochę spędziliśmy z Sarą czasu. Poszliśmy na spacer po okolicy, pokarmiliśmy ją kabanosami i tego typu sprawy. Także tak jak napisałem – każdy musi podjąć decyzję sam i potem z nią nadzieję, że ten wpis komuś pomoże – komuś kto jest w podobnej sytuacji i chce chociaż trochę się przygotować. Eutanazja psa i kota: odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Lekarz weterynarii Piotr Krzysztof Smentek 14 komentarzy 13/11/2023. 4.7 / 5 ( 32 ) Eutanazja psa. Lekarz weterynarii wykonujący prywatną praktykę powołany jest do leczenia zwierząt, dbania o ich zdrowie, odpowiedniego edukowania posiadaczy zwierząt domowych oraz tekst przeczytasz w 4 minutyJesteś przeziębiony i nie możesz spacerować z psem po całej okolicy, więc twojego pupila roznosi energia i zaczyna szukać sobie zajęcia na własną łapę? Suczka w mieszkaniu obok ma cieczkę, a twój samiec wariuje? A może ze względów zdrowotnych musi na jakiś czas ograniczyć ruch? Znajdź mu zajęcie, które zmęczy jego umysł! Tak, możesz to zrobić, nie wychodząc z domu!fot. ShutterstockTo, co możesz dać bezcennego swojemu psu, to czas, w którym łączycie wspólny trening z zabawą. A jeżeli twój czworonożny przyjaciel może przy tym robić to, co naturalnie kocha, czyli pracować nosem, to jest to dla niego pełnia szczęścia! Praca umysłowa jest dla każdego psa bardzo ważna. Wymaga od czworonoga ogromnego skoncentrowania się na zadaniu, które ma do wykonania. Zmęczony umysłowo pies to spokojniejszy i szczęśliwszy pies. Wyciszony i naprawdę dobrze śpiący. Tylko czy twój pupil może pracować nosem, nie wychodząc z domu? Może, i to jak! Trzeba tylko wiedzieć, jak zmęczyć psa w warunkach domowych. Obecnie mamy na rynku bardzo wiele interaktywnych zabawek dla psów. Można je zamówić w sklepach internetowych, ale można także zrobić przeróżne zabawki samemu. Czasami wystarczy zbierać rolki po papierze toaletowym, aby wymyślić psu naprawdę atrakcyjną zabawę, męczącą jego umysł. To co, jesteście gotowi? Rolka za rolką, smaczek za smaczkiem Zaskakujące, ile psich zabawek można wymyślić, wykorzystując puste rolki po papierze toaletowym lub papierowych ręcznikach kuchennych. Najprostszy pomysł to nasypanie do nich smaczków i zamknięcie z każdej strony. Można je ustawić w różnych miejscach w mieszkaniu. Pies musi je znaleźć, a następnie dostać się do smaczków, które będą nagrodą za wykonaną pracę umysłową. Rolki można ustawić także w dużym pudełku, jedną obok drugiej (pionowo). Potem pociąć materiał na kawałki, pozawijać w nich smakołyki. Następnie wcisnąć wypełniony materiał w puste rolki tak, aby go trochę wystawało na górze. Zadaniem psa jest te szmatki wyciągnąć i rozwinąć, aby zdobyć jedzenie. Im więcej rolek, tym dłuższe męczenie psiego umysłu. Poza rolkami można wykorzystywać także opakowania po jajkach, gazety bądź kartony. Warto uruchomić swoją wyobraźnię, by tworzyć unikatowe place zabaw dla psiego nosa! Piękne i kolorowe maty węchowe Wspaniały węch to ogromny atut każdego psa. To właśnie praca węchowa uruchamia jego korę mózgową. Gdy zastanawiamy się, jak stacjonarnie zmęczyć psa, pamiętajmy o doskonałym psim nosie, który też potrzebuje zajęcia. Obecnie mamy ogromny wybór mat węchowych. Są piękne, kolorowe, bardziej i mniej skomplikowane – na pewno jest z czego wybierać! Bardziej skomplikowane warto zakupić w porządnym sklepie. Owszem, trochę kosztują, ale to wydatek, który się opłaca. Prostą matę węchową każdy może jednak wykonać samemu. Wystarczy gumowa wycieraczka do butów z otworami i paski wycięte z polaru. Należy pamiętać, aby dobrać odpowiedni rozmiar maty do psa. Jeśli pies jest mały, to można mu zrobić matę z połowy wycieraczki. Każdy pasek przewiązujemy przez otwór i… gotowe! Nasz czworonóg smaczków w macie nie widzi, ale doskonale je czuje. Znajduje wszystkie nosem – i to jest właśnie fantastyczne w tej niby prostej, a długiej zabawie. Taka aktywność relaksuje psa, który zaspokaja w ten sposób swoją naturalną potrzebę węszenia. Często śpi potem wyciszony i szczęśliwy. Azor, szukaj! Twój pies ma swoją ulubioną zabawkę? To dobrze, jeśli ma taką, która należy tylko do niego, czyli którą nie bawi się z człowiekiem. Potrzebuje gryzaka? Jak ma kupionych więcej, to daj mu jednego gryzaka, resztę miej schowaną. Możesz od czasu do czasu wymieniać zabawki do gryzienia, aby jeden i ten sam gryzak nie znudził się psu z upływem czasu. Większość zabawek powinna być schowana w pudle. Nie jest dobrze, kiedy wszystkie zabawki leżą na podłodze w całym mieszkaniu, bo mogą stać się po jakimś czasie nieatrakcyjne dla psa. Poza tym, co ważniejsze, mogą zmniejszać ochotę do zabawy z człowiekiem. Ponadto niektóre psy mogą bardziej bronić zasobów, jeśli wszystko „należy do nich”. Mieszkanie ma być na ogół miejscem odpoczynku dla czworonoga. Dlatego szarpakiem z psem bawimy się na dworze, gdyż jest to rozrywka niezwykle emocjonująca. Nigdy nie zostawiamy psu tego typu zabawek bez kontroli, gdyż mogą być niebezpieczne. Wszak istnieje ryzyko, że pies połknie pojedyncze sznurki i nitki. Są więc zabawki, o których decyduje człowiek, i to on wybiera moment, kiedy je wyciąga. Dzięki temu atrakcyjna jest nie sama zabawka, ale opiekun, który decyduje o zabawie. Warto jednak mieć świadomość, że bywają dni, w które nie zawsze tak możemy. Jak wówczas zmęczyć psa? Wtedy dobrze jest mieć specjalną zabawkę, którą wyciągamy z pudła, gdy przychodzi czas na domowe męczenie psiego umysłu. Niech to będzie np. gadżet służący do zabawy w chowanego. Co dalej? Wysyłamy psa „na miejsce”. Ma tam zaczekać. Ukrywamy zabawkę, którą pies ma za zadanie odnaleźć. Po przyniesieniu jej powinien nam ją oddać do ręki, a my powinniśmy się wtedy bardzo ucieszyć i pochwalić psa. Wiele innych pomysłów na tego typu domowe zabawy znajdziecie też w sieci, np. w grupach na Facebooku, które podpowiadają, jak robić zabawki męczące psi umysł. Jak zmęczyć psa w domu? Znacie już niektóre zabawy, wiecie, gdzie szukać inspiracji – więc do dzieła! Istotne jest to, że bawicie się w ten sposób razem. Budujecie waszą relację! Pamiętaj, że dla swojego czworonożnego przyjaciela jesteś najważniejszy. I nawet jeśli nie doskwiera ci akurat katar, a twój pies ma stawy na ocenę celującą (może więc biegać i skakać), to od czasu do czasu możesz zaproponować pupilowi choćby jedzenie w innej formie niż wsypanie karmy do miski. Warto stawiać na spokojne, nastawione na węszenie formy zabawy z psem. On uwielbia każdą chwilę zabawy z tobą! Bądź więc kreatywny, a twój pies to doceni. Zmęczony pies to naprawdę szczęśliwy pies, i zmęczony wcale nie oznacza tutaj „wybiegany”. A czy szczęście twojego psa nie powinno być i twoim szczęściem? Autor: Agnieszka Czylok Podziel się tym artykułem: to portalu tworzony przez specjalistów, ekspertów ale przede wszystkim przez miłośników zwierząt.
Jak szybko uśpić psa ? Jak go uspokoić przed snem ? Zawsze spał w domu, teraz 2 razy będzie musiał spać poza domem. Będzie razem ze mną ale i tak pewnie będzie nie spokojny i bedzie piszczeć Jak go uspokoić ? Tak zeby zasnął ? Wezme mu jego zabawki, miskę, ulubione jedzenie.
zapytał(a) o 20:19 Jak szybko uśpić psa ? Jak go uspokoić przed snem ? Zawsze spał w domu, teraz 2 razy będzie musiał spać poza domem. Będzie razem ze mną ale i tak pewnie będzie nie spokojny i bedzie piszczeć Jak go uspokoić ? Tak zeby zasnął ?Wezme mu jego zabawki, miskę, ulubione jedzenie. Jego łóżka niestety nie moge wziąć, spróbuje chociaż materac ;/ Dodam ze czesto tam z nim chodze, ale nigdy na tak długo Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 08:28 weź jedną kosteczke czy tam kuleczke z nią tam gdzie macie spać,i niech pies podąża za przysmaczkiem(możesz wziąść kiełbase na zachętę,szynke itp.)jak się położysz daj psiaczkowy przysmaczek który dla niego niosłaś,niech on położy się do ciebie,jeśli uda Ci sie z nim położyć to przytulcie psinke i w domu nic nie powinno go rozpraszać(daj mu wszystko co może obwąchać,no wiesz bo niektórych rzeczy nie może pewnie wąchac bo zniszczy czy coś)i powinien nadzieje że się uda :) Pozdrawiam,i ♥cocker spaniel Wyjdź z nim na długi spacer i się zmęczy i sam pójdzie spać ;d Konianrq odpowiedział(a) o 20:57 Slłuchaj połuż go koło siebie aż zaśnie potem połurz go na legowisku utul i będzie spać Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub

Bywają sytuacje, kiedy właściciel psa nie ma żadnego wyboru i obowiązkowo musi poddać pupila eutanazji. Będzie tak wtedy, gdy zwierzak choruje na jedną z chorób zwalczanych z urzędu. Prawo przewiduje tylko dwie takie choroby: Gruźlicę. Wściekliznę.

Do kogo adresowana jest ta publikacja Właściciele zwierząt domowych, w pewnym momencie stają w obliczu trudnych wyborów dotyczących przyszłości ich pupila, który ze względu na wiek lub ciężką chorobę nie jest już w stanie w pełni cieszyć się życiem. Odpowiedzialny opiekun powinien przemyśleć wiele argumentów by określić czy może nadszedł już czas, aby pożegnać się ze swoim pupilem i podjąć decyzję o eutanazji. Chcemy pomóc w podjęciu mądrej i odpowiedzialnej decyzji, która będzie uwzględniać zarówno uczucia właściciela, jak i szeroko pojęte dobro zwierzęcia. Wstęp Po wprowadzeniu na polski rynek nowego preparatu przeznaczonego do eutanazji zwierząt, spotkaliśmy się z licznymi głosami lekarzy weterynarii wskazującymi potrzebę udostępnienia właścicielom zwierząt towarzyszących swego rodzaju poradnika, który pomógłby zmierzyć się z trudną decyzją o pożegnaniu ich schorowanych lub niedołężnych czworonożnych przyjaciół. Po długiej dyskusji, opartej również na naszych własnych doświadczeniach właścicieli psów i kotów, postanowiliśmy przedstawić te rozważania i refleksje w postaci krótkiej broszury przeznaczonej dla opiekunów zwierząt. Dodatkowej inspiracji dostarczyła nam lektura książeczki autorstwa Hugo van Duijna, która szerzej omawia dylematy związane z eutanazją. Hugo van Duijn studiował medycynę weterynaryjną w Utrechcie, a obecnie praktykuje jako lekarz weterynarii zwierząt towarzyszących w firmie Diernartsengroep West-Brabant w Etten-Leur. Ponad 20 lat doświadczenia zawodowego i dziesiątki rozmów z właścicielami zwierząt pozwoliły mu nakreślić niezwykle prawdziwy obraz dylematów, jakie towarzyszą tej trudnej decyzji. Jednocześnie autor przedstawia kilka praktycznych porad i wskazówek dla opiekunów, które pomogą dokonać mądrego wyboru drogi prowadzącej przez „Ostatni Rozdział” życia zwierzaka. Mamy nadzieję, że wskazówki zawarte w tej książeczce z jednej strony pozwolą cieszyć się życiem tym zwierzętom, dla których ze wsparciem ze strony lekarza weterynarii, będzie ono miało głęboki humanitarny sens. Z drugiej jednak strony mam nadzieję, że przyczynią się one do ograniczenia niepotrzebnego cierpienia zwierzęcia w sytuacji, gdy tego humanitarnego sensu już brak. Jakość życia w „Ostatnim Rozdziale” O nadejściu „Ostatniego Rozdziału” właściciele zaczynają myśleć zazwyczaj w okresie, gdy ich zwierzak ma już „swoje lata”, czego naturalną konsekwencją jest postępujące pogorszenie sprawności i coraz liczniejsze problemy zdrowotne. Czują, że nieuchronnie zbliża się czas rozstania, a zarazem nie mogą pogodzić się z myślą, że być może ten czas już nadszedł. Punktem wyjścia do dalszych rozważań jest uświadomienie sobie rzeczywistej kondycji Twojego lojalnego czworonożnego przyjaciela. Na jej podstawie możesz określić, czy istnieją sposoby zapewnienia odpowiedniej jakości życia Twojego zwierzaka, czy też koniecznym będzie podjęcie trudnej decyzji. Pamiętaj, że eutanazja jest właściwym rozwiązaniem wyłącznie w beznadziejnych przypadkach, gdy inne metody ograniczenia cierpienia starego lub schorowanego zwierzęcia są nieskuteczne. Obiektywne sporządzenie takiej oceny nie jest łatwe, gdyż wymaga odsunięcia na bok myśli o tym, jak bardzo będzie Ci go brakowało, kiedy już odejdzie oraz o stu innych powodach, dla których nie chcesz go stracić. W dalszej części postaramy się przedstawić najważniejsze wskazówki pomocne w ocenie kondycji Twojego pupila. Czym jest „Ostatni Rozdział”? Rozważania przedstawione w tej książeczce dotyczą zwierząt, o których wiemy, że rozpoczęły już swój „Ostatni Rozdział”, ale nie jesteśmy pewni, czy ten rozdział powinien zostać definitywnie zamknięty. Jak zatem określić, czym w rzeczywistości jest ów „Ostatni Rozdział”? Najbardziej oczywistym skojarzeniem będzie zaawansowany wiek zwierzęcia. Lub dokładniej: dolegliwości i obniżenie sprawności przychodzące z wiekiem. Sam wiek nie jest przecież chorobą, dlatego nawet bardzo stare zwierzę może być w dobrej kondycji. Kolejnym wyznacznikiem „Ostatniego Rozdziału” mogą być objawy występujące w przebiegu nieuleczalnej choroby, niezależnie od wieku zwierzaka. Ostatnią grupę stanowią dolegliwości wynikające z chorób, które same w sobie nie są śmiertelne, ale na tyle pogarszają jakość życia, że staje się ono cierpieniem dla zwierzęcia i uciążliwością dla jego opiekunów. Odrębnym typem uciążliwości, które mogą determinować „Ostatni Rozdział” są problemy behawioralne zwierzęcia. Wyznaczenie granic tolerancji dla pewnych zachowań jest sprawą bardzo indywidualną, a każdy właściciel sam musi określić, co jest dla niego akceptowalne. Najbardziej jaskrawym przykładem może być tolerancja dla zachowań agresywnych, których granicą jest pierwszy poważny przypadek pogryzienia. Kryteria jakości życia Jakość życia zwierząt określa się mianem „dobrostan”, który fachowo został zdefiniowany jako stan zdrowia fizycznego i psychicznego osiągany w warunkach pełnej harmonii ustroju w jego naturalnym środowisku. Prościej rzecz ujmując, dobrostan lub odpowiednia jakość życia bezpośrednio wynika z „braku cierpienia”, czyli stanu, gdy spełnione są następujące warunki: zwierzę ma apetyt, który może być zaspokojony przez dostęp do odpowiedniej ilości wartościowej karmy i czystej wody, stosownie do jego wieku, rasy, pory roku i stopnia aktywności; zwierzę nie doświadcza dyskomfortu fizycznego (np.: brak możliwości ruchu i zabawy) i psychicznego (np.: długotrwałe okresy braku kontaktu ze swoim "Panem" lub przebywanie w uciążliwym środowisku); zwierzę nie cierpi z powodu przewlekłego bólu spowodowanego nieuleczalnymi chorobami lub urazami (kalectwo); nie występuje rozdrażnienie wynikające z przewlekłego stresu, a zachowanie zwierzęcia jest zgodne z wzorcem typowym dla gatunku lub rasy. Warunek pierwszy: jedzenie i picie Chęć przyjmowania karmy i wody jest jedną z podstawowych oznak odzwierciedlających stan zdrowia. Są łatwe do zaobserwowania, a waga zwierzęcia łatwa do określenia. Jeżeli zwierzę ma dobry apetyt i nie jest wychudzone, możemy przypuszczać, że jego kondycja jest również dobra. Zakładając, że zwierzak ma dostęp do odpowiedniej karmy i wody, obniżony apetyt i utrata wagi mogą wskazywać na problemy zdrowotne. Kiedy zwierzę nie chce w ogóle jeść, można spróbować podać smakołyk zamiast regularnego posiłku. Jednak utrzymywanie się takiej sytuacji przez co najmniej kilka dni, niewątpliwie jest sygnałem, że dzieje się coś niedobrego. Opisane zależności wydają się oczywiste, jednak praktyka pokazuje jak niektórzy właściciele zwierząt są w stanie doprowadzić do znacznego wychudzenia swojego pupila, nim uświadomią sobie, że ma on poważne problemy z przyjmowaniem karmy. Stwierdzają bowiem, że zwierzę COŚ zjada, choć w rzeczywistości jest to jeden mały kawałek zjadany raz na tydzień. Często spadek apetytu tłumaczony jest wiekiem, co w pewnym stopniu może być prawdą, choćby ze względu na niższą aktywność fizyczną. Należy jednak jasno rozróżnić przypadłości związane z wiekiem od objawów stanu chorobowego. Jeżeli więc dochodzi do znaczącego obniżenia apetytu i utraty wagi, z pewnością coś jest nie tak, a jeżeli przyczyną jest choroba należy podjąć odpowiednie leczenie. Podobnie sprawy się mają w przypadku picia. Jeżeli zwierzę ma dostęp do czystej wody, można spodziewać się, że odpowiednia jej ilość zostanie wypita. Okazuje się jednak, że również w tym przypadku właściciele niejednokrotnie nie są w stanie dostrzec problemu, gdy ich pupil jest zbyt chory, by mógł samodzielnie pić. Oczywiście nie można odmówić dobrych intencji opiekunowi, który podaje wodę bezpośrednio do pyska zwierzaka, ale w dłuższej perspektywie nie jest to dobre rozwiązanie. Pies ważący 20 kilogramów potrzebuje dziennie około 1 litra wody, co oznacza konieczność podania pięciuset strzykawek po 2 ml (jedna strzykawka co 3 minuty przez całą dobę), nie roniąc przy tym ani kropli! Jeżeli chore zwierzę dodatkowo ma biegunkę lub wymiotuje, duża część podanej wody zostaje stracona, a faktyczne zapotrzebowanie znacznie przekracza wspominany 1 litr. W przeciwieństwie do braku apetytu, skutki nieprzyjmowania wody (odwodnienie) są widoczne bardzo szybko, bo już po kilku dniach. Dlatego w sytuacji, gdy zwierzak nie chce pić, jego stan zdrowia na pewno nie jest dobry, a opiekun powinien koniecznie poradzić się lekarza weterynarii. Warunki drugi i trzeci: „poczucie szczęścia” Warunki te można obrazowo opisać jako „poczucie szczęścia”, dlatego też określenie czy są one spełnione jest o wiele trudniejsze niż stwierdzenie braku apetytu lub pragnienia. Swego rodzaju miarą zadowolenia z życia zwierzaka może być nieobecność różnego typu problemów, zarówno zdrowotnych, jak i emocjonalnych. W tym ujęciu najczęściej wymienianym problemem jest ból. Oczywiście, zwierzę nie powinno odczuwać bólu, albo przynajmniej ból nie powinien być dla niego zbyt silny. Ale ile bólu oznacza za dużo? I co równie ważne: w jaki sposób właściciel może to określić u swojego pupila? Badania wykazały, że zarówno właściciele jak i lekarze weterynarii nie zawsze są w wstanie dobrze określić poziom bólu odczuwanego przez zwierzę. O ile określenie stopnia odczuwanego bólu przy urazie lub złamaniu jest w miarę możliwe, to w przypadku przewlekłego bólu towarzyszącego artretyzmowi takie określenie staje się niezwykle trudne. Kiedy dokuczliwy i przewlekły ból zaostrza się, właściciele często przypisują go „starości”. Warto pamiętać, że zwierzę nie przyzwyczaja się do długotrwałego i dotkliwego bólu, co więcej powoduje on rozdrażnienie i zwiększoną wrażliwość na inne bodźce. Sprawdzonym sposobem, aby „zapytać” zwierzę czy odczuwa ból jest podawanie przez jakiś czas środków przeciwbólowych i obserwowanie, czy następuje poprawa, np. większa chęć do zabawy, ruchliwość, lepszy apetyt itp. W niektórych sytuacjach działanie leków przeciwbólowym może okazać się nieskuteczne lub niewystarczające, na przykład kiedy stary pies z artretyzmem nie jest już w stanie samodzielnie się poruszać. Może to oznaczać, że nadszedł już czas, aby się z nim pożegnać lub rozważyć przeprowadzenie zabiegu wszczepienia protez stawowych. Oprócz bólu będącego najbardziej oczywistą i częstą dolegliwością, można wymienić wiele innych uciążliwości, które nie powinny doskwierać zwierzęciu. Jedną z nich jest krótki oddech u zwierząt cierpiących na choroby serca. W zaawansowanym stadium choroby, w zasadzie nie istnieją skuteczne możliwości leczenia lub choćby łagodzenia objawów płytkiego oddechu. Opiekunom często wydaje się, że tego typu objawy nie niosą ze sobą szczególnego cierpienia, co nie jest prawdą: w takiej sytuacji mimo dobrych intencji można dosłownie doprowadzić do uduszenia psa. Po krótkiej chwili namysłu, można sporządzić długą listę podobnych dolegliwości: uporczywe wymioty, których nie można powstrzymać, napady padaczkowe mimo stosowania najwyższych dawek leków i wiele innych. Warto w tym miejscu zastanowić się, gdzie leży granica tolerancji i jak wielkiego cierpienia doświadczy Twój pupil, zanim tę granicę przekroczy. Wyczucie, czy w życiu Twojego czworonożnego przyjaciela nadal jest wystarczająco dużo „szczęścia” nie jest proste, ale w pewnym stopniu możliwe. Naturalną konsekwencją upływu lat, zwłaszcza pod koniec życia będzie coraz mniejsze „poczucie szczęścia”. Ważnym jest, aby opiekun potrafił to sobie uświadomić i odpowiednio wcześnie zareagować. Warunek czwarty: bycie dobrym towarzyszem W przeciwieństwie do zwierząt gospodarskich, główną przyczyną dla której ludzie trzymają zwierzęta domowe jest potrzeba zaspokojenia emocjonalnej chęci obcowania ze zwierzęciem. W tym kontekście, jakkolwiek może to brutalnie zabrzmieć, właściciel w gruncie rzeczy oczekuje od swojego pupila prezentowania pewnych cech i zachowań przypisanych danemu gatunkowi lub rasie. I właśnie do odpowiedniego zachowania sprowadza się znaczenie czwartego warunku dobrostanu. Jest to dość wrażliwy temat, wymagający przede wszystkim dużego wyczucia sytuacji i indywidualnego podejścia. Samo zachowanie pupila odgrywa tutaj drugorzędną rolę, ważniejsze jest nastawienie właściciela i jego określenie, jakie zachowania uzna za właściwe lub akceptowalne. Najczęstszymi problemami związanymi z zachowaniem są agresja i uciążliwości wynikające z niszczenia przedmiotów lub załatwiania potrzeb fizjologicznych zwierzęcia w mieszkaniu. Jak wspomniano wcześniej, granice tolerancji mogą być różnie określone, jednak wypadek pogryzienia, zwłaszcza gdy jego ofiarą jest dziecko, niewątpliwe będzie przekroczeniem tej granicy. Głównym problemem właścicieli, którzy stają przed tego typu problemem są wyrzuty sumienia spowodowane myślą, że mogliby poddać swojego zwierzaka eutanazji wyłącznie z powodu jego niewłaściwego zachowania. Często pada nawet argument, iż tego typu postępowanie może być postrzegane jako „morderstwo”. Obiektywnie rzecz ujmując, warto na ten problem spojrzeć szerzej: przykład pogryzionego dziecka jest tutaj najbardziej jaskrawym przypadkiem. Bez wątpienia nie można dopuścić do kolejnego pogryzienia. Jednym z rozwiązań może być poszukanie psu nowego domu, ale kto zagwarantuje, że następne dziecko nie zostanie tam dotkliwie pogryzione? Czy chcesz mieć je na sumieniu? Wśród zwierząt przeżywających swój Ostatni Rozdział można wskazać grupę starzejących się psów, które zaczynają gryźć na oślep z powodu poczucia zagrożenia wynikającego z osłabionego wzroku i słuchu. Oddanie takiego psa innemu właścicielowi przecież w żaden sposób nie rozwiąże prawdziwego problemu. Stary pies, który ze względu na swój wiek załatwia się w domu i jego nieustannie zmęczony właściciel, to bardziej złożona sytuacja. Jednak i tutaj należy wyznaczyć pewne granice: jeżeli domownicy nie mogą sprawnie funkcjonować i wszyscy w skrytości ducha mają nadzieję, że zwierzak sam wreszcie odejdzie, warto zadać pytanie czy należy biernie czekać aż to się stanie. Trzecią kategorią dotyczącą problemów z zachowaniem jest demencja. Zwierzak nią dotknięty może być stale podenerwowany albo bardzo zdezorientowany. Na przykład, stare psy mogą całymi dniami wpatrywać się w ścianę lub hałasować chodząc całą noc po mieszkaniu i budząc domowników. Stare koty mogą wyjątkowo dużo miauczeć bez żadnego konkretnego powodu. Czy chcemy by nikt nie zmrużył oka przez całą noc? Czy zwierzę w takim stanie jest wciąż szczęśliwe? W takim przypadku trzeba zadać sobie pytanie, jaki wpływ na kondycję domowników i pupila będzie miało przeciąganie takiej sytuacji. Nie musisz uciekać od odpowiedzi wskazując, że przecież nie możesz uśpić zwierzęcia, które było lojalne przez całe swoje życie. Jeżeli podejmiesz decyzję o eutanazji, możesz czuć, że nie jest ona sprawiedliwa. Musisz być jednak całkowicie przekonanym, że jest to właściwa decyzja, podjęta z właściwego powodu. Co zrozumiałe, podjęcie nawet bardzo słusznej decyzji, nikomu nie przyjdzie z łatwością. Wybór właściwego momentu Niezależnie od tego, czy będziesz pytać innych o radę lub ich osobiste doświadczenia, ostateczną decyzję zawsze podejmuje opiekun zwierzęcia. To Ty musisz rozstrzygnąć, czy wśród uczuć jakimi darzysz swojego pupila przeważa Twój egoizm czy empatia. Oprócz ludzi, którzy są zasadniczo przeciwni eutanazji, prawie każdy opiekun w głębi ducha czuje, kiedy nadchodzi właściwy moment, aby poddać eutanazji podupadające na zdrowiu zwierzę. Ostatecznie właściciele muszą sami określić, czy ten czas już nadszedł. Z całą pewnością warto porozmawiać na ten temat z lekarzem weterynarii, a jego ocenę potraktować jak jeden z wielu głosów w dyskusji. Nie możesz przecież oczekiwać, że dostaniesz gotowe rozwiązanie. Właściciel nawet nie powinien odnieść wrażenia, że został nakłoniony przez lekarza do wyboru takiej lub innej decyzji. Skoro właściwy moment nie może być jednoznacznie przewidziany lub obliczony, musi to być zawsze decyzja serca. Poruszamy się w bardzo delikatnym i złożonym temacie, dlatego podjęcie właściwej decyzji może okazać się niesamowicie trudne. Po pierwsze musisz spróbować określić co naprawdę czujesz, nie kierując się wyłącznie myślą jak bardzo nie chcesz stracić swojego pupila. Ta myśl jest jednym z powodów, które nie ułatwiają mądrego wyboru właściwego momentu. Za późno czy za wcześnie? W zasadzie nigdy nie będzie wiadomo, czy wybrany moment jest odpowiedni. Czasem, już po zabiegu właściciele zdają sobie sprawę, że dostarczyli zwierzęciu niepotrzebnych cierpień zwlekając z podjęciem decyzji. Choć może to zabrzmieć niestosownie, często lepszym rozwiązaniem będzie wybór momentu, którego później nie uznasz zbyt późny. Wyobraź sobie, że Twój pupil ma przeżyć kolejny miesiąc w taki sam sposób, jak przeżył poprzedni. Pomyśl o wszystkich okolicznościach, nie tylko tych dobrych, ale również o tych mniej przyjemnych. Szczerze wskaż te rzeczy, które w Twojej ocenie pozostawiają wiele do życzenia. W samych oznakach starości nie ma przecież nic złego: gorszy wzrok i słuch, czy zbyt mało sił by przeskoczyć płot, nie są jeszcze powodem by zakończyć życie. Gdy stary pies wciąż dobrze funkcjonuje dzięki wsparciu odpowiednio dobranych leków, wszystko jest w porządku. Jednakże, gdy dzieje się coś naprawdę niedobrego, nie chowaj głowy w piasek. Oceń, co jest nie tak, jak poważny jest problem, kiedy się zdarza i jak długo trwa. Czy zdarza się to codziennie, raz w miesiącu, czy gdzieś pomiędzy? Czy trwa minutę, czy może parę dni? Jeżeli już uważnie prześledziłeś ten ostatni miesiąc, wyobraź sobie, że twój pupil odszedł właśnie po jego zakończeniu. Czy wciąż jesteś w stanie powiedzieć: „To był dla niego całkiem dobry miesiąc”, czy raczej powiedziałbyś: „Ten ostatni miesiąc to było samo cierpienie.” Wybierając pierwszą odpowiedź, masz świadomość, że nabrałeś perspektywy i z tym dystansem rozpoczynasz nowy miesiąc. W przypadku drugiej odpowiedzi, powinieneś poważnie zapytać CZY NIE LEPIEJ BYŁOBY NIE ZACZYNAĆ kolejnego. Pamiętaj: lepiej tydzień za wcześnie, niż godzinę za późno! „Gdybym tylko znalazł go martwym w jego legowisku…” Właściciele schorowanych zwierząt czasem podświadomie starają się uciec od podjęcia trudnych decyzji z nadzieją, że problem w międzyczasie sam się rozwiąże. Najlepszą ilustracją tej sytuacji może być stwierdzenie w rodzaju: „Gdybym tylko znalazł go martwym w jego legowisku…”. Zastanówmy się zatem, co takie stwierdzenie może oznaczać i jakie są jego przyczyny. Wyobraź sobie, że wcześnie rano wciąż leżysz w łóżku i nie widziałeś jeszcze dzisiaj swojego pupila. I nagle nachodzi Cię myśl: „Chciałbym, by teraz leżał martwy w swoim legowisku”. To jest konkretne, bezpośrednie życzenie. Dosłownie: „Chciałbym, by nie żył…”. Mamy więc do czynienia z właścicielem, który z jednej strony szczerze kocha swojego zwierzaka i nie chce go stracić, z drugiej jednak chciałby, by ten sam zwierzak z jakiegoś powodu nie żył. Ta wewnętrzna sprzeczność może wynikać z podświadomego zrozumienia, jak zły jest stan zwierzaka i że byłoby dla niego lepiej gdyby już nie żył. Pogodziłby się z tym faktem, ale nie ze swoim smutkiem. Rozumie, że TO byłoby lepsze, ale nie chce się do TEGO przyczynić, a później czuć się winnym jego śmierci. Wielu właścicieli mówi nawet swoim pupilom, jak bardzo jest im przykro, kiedy już zdecydują się na eutanazję. Ale działanie w porę to także część bycia dobrym właścicielem. Dlatego największym wyzwaniem jest zawsze podjęcie inicjatywy by uśpić zwierzę. Jest tak ciężko, że myślisz o najprostszym rozwiązaniu: Twój pupil umrze we śnie, w swoim legowisku. Właściciele zwierząt powinni uważać takie myśli za pierwszy znak, że czas pożegnania jest już bardzo blisko! Jeżeli bardzo kochasz swojego pupila, a mimo to wciąż chcesz by umarł, powinno dać Ci to dużo do myślenia… Czego chcesz, a czego nie? W momencie kiedy pojawią się pierwsze wątpliwości co do stanu Twojego pupila, spróbuj zadać sobie następujące pytanie: "Czy rzeczywiście wszystko jest w porządku?". Poproś także swoich znajomych, którzy znają zwierzaka, aby pomogli Ci odpowiedzieć na to pytanie. Zazwyczaj taka ocena sprowadza się do następujących stwierdzeń: „Tak, nie ma problemów i wszystko jest OK” – w zasadzie taka ocena zamyka temat i raczej nie ma potrzeby podejmowania dodatkowych działań. Podkreślmy jeszcze raz: podeszły wiek nie jest chorobą, a właściciel raz na jakiś czas powinien ocenić jak faktyczny stan zdrowia swojego pupila. Drugiemu typowi odpowiedzi w rodzaju: „Widać, że już się starzeje” zazwyczaj towarzyszy lista uciążliwości wynikających z podeszłego wieku. Zmiany te nie muszą być poważne, ale warto je wziąć pod uwagę przy ocenie stanu zdrowia zwierzaka. Tego typu odpowiedź powinna zachęcić właściciela do zastanowienia się, czy może zrobić coś, aby poprawić jakość życia swojego pupila w jego Ostatnim Rozdziale. Przecież z wieloma niedogodnościami związanymi z wiekiem można sobie całkiem dobrze poradzić, jeżeli odpowiednio wcześnie ktoś się nimi zajmie. W tym miejscu konieczna jest jedna ważna uwaga: jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, zawsze dobrym rozwiązaniem będzie rozmowa z lekarzem. Należy jasno podkreślić - ŻADNE zwierzę nie zostanie poddane eutanazji TYLKO DLATEGO, że jego właściciel postanowił odwiedzić gabinet weterynaryjny. Niestety, tego typu smutna zależność i obawy często pokutują w świadomości właścicieli. Praktyka wskazuje jednak, iż wciąż zbyt wiele zwierząt zostaje uśpionych wyłącznie dlatego, że odpowiednio wcześnie nie trafiły pod fachową opiekę lekarza weterynarii. Trzecia możliwa odpowiedź: „Myślę, że nie potrwa to długo”, powinna być impulsem do głębszego zastanowienia i dokładnego przeanalizowania problemu. W takim momencie jasnym już jest, że czas pożegnania jest bliski, a rolą właściciela powinno być podjęcie kroków, które pozwolą zamknąć Ostatni Rozdział życia zwierzaka w sposób najmniej dla niego uciążliwy. Punktem wyjścia może być zastąpienie mglistych i ogólnikowych stwierdzeń w rodzaju: „Nie chcę by cierpiał za bardzo” lub „Nie jest z nim dobrze, ale nie wiem czy to już czas”, określeniem pewnych konkretnych lub wymiernie wyrażonych oczekiwań: „Chcę (nie chcę) tego by…”. Jak wspomniano wcześniej, metody wspomagania cierpiącego zwierzęcia, choć często wynikają z bardzo dobrych intencji, nie zawsze się sprawdzają. Dlatego jednym ze sposobów opisania naszych oczekiwań i akceptowalnej dla nas sytuacji będzie wyznaczenie pewnych konkretnych granic, których przekroczenie uznamy za znak, że nadszedł odpowiedni czas na podjęcie trudnej decyzji. Dla niektórych opiekunów jest to łatwiejsze niż wcześniej opisywane „metody emocjonalne”. Pewna właścicielka psa cierpiącego na ciężki artretyzm ułożyła sobie taki oto plan. Jeżeli nadejdzie dzień, w którym jej pies mimo tabletek i zastrzyków przeciwbólowych oraz innych zabiegów, nie da rady sam przejść do końca krótkiej ulicy, na której mieszka, uśpi go. Przyświecała jej myśl: Nie chce czekać zbyt długo i chce oszczędzić mu niepotrzebnego cierpienia. Dotrzymała słowa. Właściciel 18-letniego kota z chorobą nerek przyjął inne kryteria. Kot nie był apatyczny, ale tracił na wadze, co prawda pił dużo, ale jedzenie pozostawało nietknięte. Jednego dnia nic nie jadł, a potem przez tydzień wszystko było zjadane. Właściciel nie uważał za właściwe usypianie kota, tylko dla tego, że nie jadł przez jeden dzień. Ale z drugiej strony, był świadomy, że to ostatni rozdział życia pupila i jego obowiązkiem jest kontrolować jakość życia kota. Zdecydował, że pięciodniowe nie przyjmowanie jedzenia przez kota, będzie sygnałem do podjęcia trudnej decyzji. Jeżeli zwierzę z powodu choroby ma regularne napady padaczkowe, a ich przyczyna jest nieznana lub nieuleczalna, będziesz musiał postarać się o leki przeciwpadaczkowe. W podeszłym wieku, takie lekarstwa działają tylko przez określony czas. Dobrze będzie pomyśleć o tym, jaka ilość ataków jest dla ciebie do zaakceptowania i postanowić, że uśpisz pupila gdy ten limit zostanie przekroczony. Więc przewidujesz z wyprzedzeniem: „Nie chcę by cierpiał z powodu większej ilości ataków niż……”. Podobnie można postąpić w przypadku zwierzaka, który nie może wstać o własnych siłach. Oczywiście nie ma nic złego w okazjonalnej pomocy, ale jak częsta pomoc jest do zaakceptowania? Czy chcesz czekać aż do czasu, gdy będziesz musiał wynosić swojego 30-kilogramowego psa trzy razy dziennie by się załatwił? Nie chodzi tylko o te trzydzieści kilogramów, ale o brak frajdy psa z samodzielnego chodzenia. Gdy twój kot jest nieznośnie hałaśliwy i często wymiotuje z powodu choroby nerek, jak często chcesz oglądać jego cierpienie? Może nie chcesz już wcale? Rozsądnym będzie dokładnie przemyśleć problem i z góry poczynić pewne założenia, bo wtedy decyzję opierasz na faktycznym stanie zdrowia zwierzęcia. Kiedy zwierzę przekroczy założone przez Ciebie granice, nie będziesz już mógł sobie wmawiać, że nie jest tak źle. Które argumenty się liczą, a które nie? Istnieje jeden podstawowy argument, z którym wszyscy właściciele i opiekunowie muszą się liczyć: odpowiednia jakość życia zwierzęcia (w tym szerokim pojęciu również mieszczą się nieakceptowalne zachowania). Jako właściciel, masz obowiązek utrzymywać właściwy poziom jakości życia swojego pupila. Nie ma ścisłych reguł wskazujących gdzie dokładnie powinny zostać wyznaczone granice tego poziomu i do jakiego momentu trzeba (lub można) stosować leczenie. Wszelkie decyzje należy dokładnie rozważyć właśnie pod kątem jakości życia zwierzęcia. Szczególnie w odniesieniu do możliwości i sensu dalszego leczenia warto skorzystać z doświadczenia i wiedzy lekarza weterynarii. Niemniej należy pamiętać, że ostateczną decyzję zawsze podejmuje właściciel. W żadnym wypadku nasze uczucia i przywiązanie nie mogą stać się ważniejsze od bólu i cierpienia zwierzaka. To my ponosimy odpowiedzialność za podjęcie stosownych działań, aby oszczędzić mu bólu i cierpienia!!! W praktyce jednak często mamy do czynienia z szeregiem postaw i opinii właścicieli zwierząt, które obiektywnie ujmując nie powinny być brane pod uwagę, gdyż mają co najwyżej drugorzędne znaczenie. Najczęściej wysuwane argumenty przeciw eutanazji można podzielić na trzy kategorie: związane z niewłaściwą oceną kondycji zwierzęcia, odnoszące się wyłącznie do uczuć właściciela oraz wynikające z porównania zwierząt do ludzi. Poniżej postaramy się krótko omówić wszystkie te kategorie. „On wciąż całkiem dobrze sobie radzi” Opiekunowie, zwłaszcza silnie przywiązani do swoich pupili, mają tendencję do zwracania uwagi wyłącznie na pozytywne strony, natomiast na drugi plan odsuwają wszelkie dolegliwości i ograniczenia spowodowane wiekiem lub chorobą. Dlatego niezmiernie ważna jest właściwa ocena stanu zdrowia i jakości życia zwierzęcia, uwzględniająca zarówno dobre rzeczy, jak i te gorsze. Zwierzaka nie poddaje się eutanazji dlatego, że z niektórymi czynnościami wciąż dobrze sobie radzi, lecz dlatego że wiele innych rzeczy stanowi problem lub przysparza cierpienia. Właściciele często zauważają że „On wciąż merda ogonem, gdy nas słyszy”, „Wciąż dużo je”, „Nie cierpi” albo „Ona wciąż bawi się z innymi kotami”. To wszystko może być prawda, ale nigdy nie będzie to wystarczającym powodem by nie usypiać zwierzęcia. Kilkoma pozytywnymi stronami życia nie możesz zrekompensować wielu innych negatywnych lub uciążliwych przypadłości. Spójrz na to jak na egzamin maturalny: złe oceny nie są anulowane przez inne, dobre. Nie zaliczyłeś nie dla tego, że miałeś piątkę z matematyki, ale dlatego, że dostałeś jedynkę z polskiego. Niezależnie od uczuć, jakimi darzysz swojego pupila, musisz kierować się troską o to, co jest dla niego utrapieniem, a nie zadowoleniem z faktu, że z niektórymi rzeczami radzi sobie w miarę dobrze. „Nie jesteśmy jeszcze gotowi” Druga grupa argumentów nie jest związana z jakością życia zwierzęcia, a bardziej dotyczy uczuć i emocji towarzyszących właścicielowi, co jest w pełni zrozumiałe. Są to zazwyczaj stwierdzenia w rodzaju: „Jeszcze nie jesteśmy gotowi”, „Nie chcemy za nim tęsknić”, „Całkowicie zgadzam się, że stan zdrowia zwierzaka jest nie do zaakceptowania, ale jeszcze nie pogodziłem się z myślą o jego uśpieniu”. Właściciel zdaje sobie sprawę ze złego stanu pupila i rozumie, że obecna sytuacja nie powinna tak trwać, że byłoby lepiej, gdyby zwierzę zostało uśpione. Łatwo zrozumieć, dlaczego właściciel nie chce stracić swojego pupila, ale ten argument nie jest wystarczająco ważny w porównaniu do odczuwanego przez zwierzę bólu i cierpienia. Decyzja o uśpieniu musi przede wszystkim wynikać z oceny stanu zdrowia zwierzaka, a nie z faktu jak bardzo jesteś pogodzony z tą myślą. Często zdarza się, że opiekunowie dosłownie w ostatniej chwili odwołują wizytę, bo wciąż nie są gotowi, nawet pomimo wewnętrznego przekonania, iż obecny stan trwa już za długo. Czasami powodem odwlekania decyzji o eutanazji zwierzęcia są inne problemy natury emocjonalnej dotyczące właściciela. Mogą one mieć charakter osobisty (np. trudna sytuacja rodzinna), gdy właściciel doświadcza znacznego stresu z innych powodów, a uśpienie ukochanego pupila zapewne jeszcze ten stres spotęguje. W takich sytuacjach potrzeba wiele zrozumienia i wyczucia, a opiekun nie powinien być poddawany naciskom na szybkie podjęcie decyzji. Można także wskazać kilka innych, mniej ważnych powodów, które dotyczą właścicieli. Często moment przeprowadzenia eutanazji jest odkładany z powodu nieobecności jednego z członków rodziny, który chciałby uczestniczyć w tym wydarzeniu. Czy może to być problemem zależy głównie od tego, w jakim stanie jest zwierzę i kiedy ta osoba będzie obecna. Pies z artretyzmem może poczekać aż córka wróci ze szkoły, ale już pies z chorobą serca i rwanym oddechem nie powinien czekać aż jego właściciel wróci za trzy tygodnie z biznesowej podróży. Podstawowa zasada jest więc następująca: jeżeli po konsultacjach już raz zostało ustalone, że nie chcesz by zwierzę dłużej cierpiało, nie ma żadnego wystarczająco dobrego powodu aby niepotrzebnie zwlekać z jego uśpieniem. Czas oczekiwania można dostosować do sytuacji i jest on w pewnym stopniu elastyczny. Pamiętaj jednak - nie ważne jak długo postanowiłeś czekać, zdajesz sobie sprawę, że obecna sytuacje nie może trwać w nieskończoność. „Eutanazja jest smutna.” Ostatnia kategoria argumentów wynika z porównywania zwierząt do ludzi, co w praktyce nie zawsze ma sens. Sytuacja sparaliżowanego od szyi w dół zwierzęcia jest prawie zawsze nieakceptowana, podczas gdy w przypadku człowieka jest ona do przyjęcia. Także uczucia w stosunku do osób dotkniętych demencją są zgoła inne niż w przypadku zwierząt. Dla osób w podeszłym wieku dostępnych jest wiele różnych działań terapeutycznych, podczas gdy w przypadku starzejących się zwierząt raczej nie mamy takich możliwości. Widząc ludzi na wózkach inwalidzkich, myślimy o nich zupełnie inaczej niż o psach, które wskutek niedowładu tylnych kończyn mają zamontowane kółka. Z drugiej strony, ludzi czasem utrzymuje się przy życiu w cierpieniach, jakich większość opiekunów wolałaby oszczędzić swojemu psu. Dlatego zastanawianie się, co zrobiłbyś gdyby twój pupil był człowiekiem, w wielu sytuacjach zupełnie nie ma sensu. Jest jeszcze jeden często przytaczany argument: eutanazja jest smutna. Na pewno ma on znaczenie dla właściciela zwierzęcia z powodu smutku, który naturalnie towarzyszy odejściu długoletniego towarzysza. Bycie uśpionym dla zwierzaka jest nie gorsze niż zastrzyk przy znieczuleniu, czy okresowe szczepienie. Jeżeli zwierzę denerwuje się przed okresowym szczepieniem, podobnie będzie zachowywać się podczas zabiegu eutanazji, jednak nie dlatego, że zdaje sobie sprawę ze skutków iniekcji. Nic nie wskazuje na to, że zwierzęta są świadome różnicy między tym czy innym zastrzykiem. Niektóre osoby twierdzą, że ich zwierzę jest świadome tego, co się wydarzy. Zwierzęta mogą inaczej się zachowywać, ponieważ czują smutek i zdenerwowanie właściciela. Zwierzęta najprawdopodobniej nie uświadamiają sobie, że jutro będzie kolejny dzień lub że ich życie ma się ku końcowi. Bycie uśpionym nie będzie więc dla nich tak smutne, jak dalsze zmaganie się z bólem i cierpieniem. Żałoba Naturalną konsekwencją eutanazji jest uczucie żalu, które można rozpatrywać w dwóch różnych ujęciach. Pierwsze z nich to żal z powodu samego faktu, że zwierzę zostało uśpione. Z całą pewnością jest to straszne i przykre uczucie. W wielu sytuacjach żal jest mylony ze smutkiem, czasami złością; szczególnie, gdy dotka członka rodziny, który nie był całkowicie pewien, że był to odpowiedni czas, a został przekonany przez innych. Choć to bardzo trudne, nie powinieneś mieć żalu, bo przysparzasz sobie jeszcze więcej bólu i smutku. Drugi, zdecydowanie częstszy typ żalu, to świadomość, że pozwoliło się na zbyt długie trwanie sytuacji, która była nie do zniesienia. Ten żal pojawia się, gdy pupil został już uśpiony lub sam odszedł. Dla zwierzęcia ten drugi typ żalu jest znacznie gorszy!

Jak opiekować się samojedem? Jeśli pies nie pozwala się obciąć to można, chociaż na tzw. sedacji, ale to zawsze wiąże się z ryzykiem, że pies się nie wybudzi. Cena zależy od lecznicy, myślę, że 50-100zł. Nwm czy można ale po co chcesz go usypiać ? Ponieważ inaczej nie da się go obciąć. On nawet czesać się nie pozwala.
Żaden weterynarz nie zaleca, aby właściciel zwierzęcia uśmiercił własnego kota lub psa, zgodnie z zaleceniami lekarza weterynarii. Nie tylko nie należy go podejmować, ale może to wiązać się z konsekwencjami prawnymi. Największe problemy pojawiają się, gdy niewyszkoleni ludzie próbują wykorzystać niesprawdzone lub źle poinformowane techniki eutanazji. Co gorsza, jeśli zwierzę nie wygaśnie, właściciel może spotkać się z oskarżeniem o okrucieństwo wobec zwierząt. Eutanazji zwierzęcia nie należy postrzegać jako przedsięwzięcia typu "zrób to sam". Według In Home Pet Eutanasia, w większości stanów dostępne są opcje eutanazji w domu. W przypadku poważnych obrażeń lub choroby, wiele praktyk weterynaryjnych zrzeka się opłaty zarówno za samą usługę, jak i za dom, jeśli istnieją trudności finansowe. Zbyt często właściciele zwierząt domowych wierzą, że mogą po prostu karmić swojego kota lub psa garstką leków na receptę i osiągnąć pożądane rezultaty. Niestety, jak zauważa Pet MD, bez weterynarzy, może to nie tylko stworzyć legalny koszmar, ale może znacznie pogorszyć sytuację. Zamiast pozwolić zwierzęciu spokojnie odejść, próba może sprawić, że poczują lęk lub niepokój, przygnębiając ich i ludzi. Jeśli wydaje się, że jedyną odpowiedzią jest eutanazja, najlepszym sposobem jest skontaktowanie się z lokalnym weterynarzem. Wskazane jest również skonsultowanie się z lokalnymi lub regionalnymi statutami dotyczącymi pochówków domowych uśmierconych zwierząt domowych w celu potwierdzenia dostępnych opcji postępowania z resztkami. Eutanazja psa w domu. Pisząc o uśpieniu zwierzaka we własnych czterech ścianach nie mamy na myśli rad na temat, czy uśpić psa samemu, bo jest to niedozwolone – chyba, że sam jesteś lekarzem weterynarii. Chodzi tu o ostatnie pożegnanie, w którym zaufany weterynarz pojawi się u Ciebie w domu. W życiu jest wiele sytuacji, w których możemy chcieć trochę odpocząć lub przespać się, czy to z powodu wyjazdu, czy też dlatego, że po prostu tego potrzebujemy. Ważne jest, aby wiedzieć, jak prawidłowo spać psa, aby nie odczuwał żadnego stresu, a także jak postępować zgodnie z kilkoma prostymi wskazówkami, gdy się zależności od powodu, dla którego chcemy, aby nasz pies lub szczeniak spał, musimy przestrzegać różnych wskazań. Więc skoro jestem omówimy najczęstsze przyczyny i sposób Jak uśpić psa na długą podróż samochodem lub w inny sposób? 2 Jak uśpić psa w domu? 3 Jak uśpić szczeniaka4 Jak prawidłowo obudzić psa? Jak uśpić psa na długą podróż samochodem lub w inny sposób? ten wycieczki samochodowe z psem nie zawsze działają dobrze, niektóre psy dostają zawrotów głowy, nudzą się lub są po prostu przytłoczone sytuacją. Jeśli chodzi o krótką wycieczkę, nie trzeba ich usypiać w każdym przypadku, ale jeśli jest to długa podróż... ich spanie to doskonała jest, aby przestrzegać kilku prostych wskazówek, które pozwolą Twojemu psu spać spokojnie, co szczegółowo opiszemy poniżej. Chociaż najpierw musimy wiedzieć, że najlepszym sposobem na uśpienie psa na wycieczkę jest uspokojenie go tabletkami, które dostarczył nam nie powinniśmy podawać psu tabletek na relaks lub sen człowieka, ponieważ moglibyśmy go zabić. Weterynarze mają specjalne tabletki na relaks i usypianie psów, wskażą też z góry dokładną ilość, którą powinniśmy podać i przed wyjazdem polega na wyprowadzeniu naszego psa na spacer, aby mógł sobie ulżyć i poświęcić trochę energii. Nie wolno nam dawać mu jedzenia, chociaż zawsze musimy zostawiać mu do dyspozycji wodę. Tabletki nasenne przekażemy po powrocie ze spaceru i po wcześniejszym powiadomieniu wskazanym przez weterynarza. Zwykle około 30 do 60 minut przed naszemu psu być zrelaksowanym (wyczuwa naszą nerwowość na wycieczkach, więc musimy go trochę rozluźnić), aby tabletki zaczęły działać. Wyjeżdżając, umieścimy naszego psa w wygodnym i przestronnym miejscu, aby mógł spokojnie spać przez całą te zwykle działają około sześciu lub ośmiu godzin, więc jeśli po dotarciu na miejsce nasz pies jest jeszcze trochę „oszołomiony”, umieścimy go w wygodnym i cichym miejscu, aby mógł tak długo odpoczywać jak chce. Nie zmuszaj go do przebudzenia, ale pozwól mu robić to podróżujemy samochodem, musimy szczególnie uważać na temperaturę i unikać bezpośredniego światła słonecznego, ponieważ może dojść do udaru cieplnego o strasznych konsekwencjach. Gdy po drodze się zatrzymamy, postawimy wodę, abyś mógł pić, jeśli uśpić psa w domu? Czasem zdarza się, że nasz piesek lub szczeniak bardzo chce się bawić lub tyle energii, że nawet nie przestaje spać .. Albo po prostu, że z różnych powodów potrzebujemy, aby nasz pies był spokojny w swoim pies przyzwyczaił się do odpoczynku, jeśli robi to naturalnie, musimy przestrzegać pewnych procedur. Stosując się do poniższych wskazówek sprawimy, że nasz pies będzie spał lub będzie spokojny w swoim jest, aby nasz pies zużył energię i był spokojny, do tego musimy dać mu wspaniały spacer na kilka godzin przed snem. Podobnie, gdy nadejdzie czas, aby iść spać, musimy go wyjąć, aby znów się z chęcią oddania moczu lub kupy, denerwuje się i nie może dobrze spać. Dlatego ważne jest, aby wcześniej zaspokoiły ich potrzeby. Po wykonaniu tych kroków umieścimy psa w jego posłaniu w cichym miejscu, gdzie nie będzie nadmiernych hałasów ani rozproszeń i będziemy go pieścić tak, aby odpoczywał aż do nasz pies nie śpi, możemy dać mu trochę jedzenia do gryzienia, np. kawałek chleba (o ile dobrze mu smakuje) lub trochę jedzenia schowanego w zabawce (kong), aby mógł spokojnie pobawić się chwilę, aż zaśnie ze zmęczenia lub ma żadnych magicznych sztuczek ani domowych sposobów na usypianie psa, prawidłowym sposobem na to jest poświęcenie jego energii i umieszczenie go w cichym i wygodnym miejscu. Możemy go nakarmić przed snem, jeśli zbiega się z porą drzemki, co więcej, zaleca się nawet, aby po każdym posiłku uciąć sobie uśpić szczeniaka Szczenięta charakteryzują się tym, że śpią krótko, ale wiele razy w ciągu dnia, można więc powiedzieć, że spędzają dzień śpiąc i budząc się do jedzenia i zabawy. Nie powinniśmy zmuszać szczeniaka do spania, bo zrobi to naturalnie, kiedy będzie tego możemy zastosować kilka sztuczek, aby go zmęczyć i sprawić, by spał spokojnie. Polega na zabawie z nim, aby wydać mu energię, możemy trochę rzucić piłką, wyjść na spacer lub pobawić się w gryzaki dla ma małą pojemność energetyczną, więc chociaż są bardzo energiczne, prawda jest taka, że ​​ledwo mają wytrzymałość. Po chwili zabaw lub spaceru możemy dać mu porcję jedzenia i odprowadzić go do łóżka, gdzie będziemy go pieścić, aby się pamiętać, że szczenięta często budzą się w środku nocy i zaczynają płakać, aby zwrócić naszą uwagę. Nie powinniśmy do nich chodzić, bo wtedy robiliby to co noc, musimy pozwolić im się do tego przyzwyczaić i za kilka dni nie będą płakać nawet jak się prawidłowo obudzić psa? Kiedy pies zasnął naturalnie, musimy pozwolić mu też naturalnie się obudzić... czyli we własnym tempie. Ale jeśli z różnych powodów musimy go obudzić, pamiętaj, żeby robić to bardzo nazywać go po imieniu miękkim i spokojnym głosem, aż się obudzi, kiedy nas spotka, możemy zacząć go pieścić, jeśli chcemy (zalecane). Nigdy nie budź psa z przestrachem, strachem lub chwytając go .. bo może się przestraszyć i nieumyślnie nas ugryźć psy dużo marzą i może to zbiegać się z jakimś drugiej strony, jeśli nasz pies zasnął z tabletkami nasennymi, musimy pozwolić mu obudzić się we własnym tempie. Jeśli musisz go obudzić, aby na przykład wysiąść z samochodu, jest delikatnie wybudzony, jak wyjaśniliśmy powyżej, ale musimy pozwolić mu dokończyć drzemkę później w innym miejscu, takim jak cichy i tabletek trwa około ośmiu godzin, chociaż zobaczysz, że w rzeczywistości Twój pies będzie · oszołomiony ”do następnego dnia, czyli wtedy, gdy efekty całkowicie znikną.
И խሐխпозԵՒкрαвраኘ յυξос
Жоսօጮոլυчኑ μሢլոвесθኜУй ፋчусв ፏջፀլевс
Ю էдро ժጆжԺιսехрօ ፌծοдриде иτ
Кювихюктը ашеዕէጻутвըНагωη еհуւօйጼሏо п
А γапсΖቼврէςኧхор ψ ξеп
’ Aby wprowadzić komendę „miejsce”, wypowiedz wskazówkę „miejsce” i poprowadź psa do legowiska lub maty, której używasz jako swojego miejsca. Kiedy już wszystkie cztery łapy znajdą się na „miejscu”, nagradzaj psa mnóstwem pozytywnych wzmocnień, takich jak smakołyk dla psa, głaskanie, klikanie lub pełne miłości Czyś Ty zdurniała? Planujesz dziecko, a w domu masz takiego wielkiego psa? Powinnaś go uśpić!Wiele głupot w życiu słyszałam, lecz pomysł pozbywania się z domu ukochanych przyjaciół, bo oto nadchodzi dziecko – to już gruba przesada! Rozumiem smutek w rodzinie, gdy okazuje się, że dziecko ma alergię i trzeba rozstać się ze zwierzakami. Ale trzeba nie mieć serca, żeby pozbywać się zwierzaka bez powodu. Skoro istnieją ludzie, którzy pozbywają się psa, który w miarę sam się ogarnia, lub niemalże samowystarczalnego kota, to strach pomyśleć co zrobią z dzieckiem jak im się znudzi… Przecież to trzeba karmić, kąpać, w wózku wozić, do wetery…znaczy, do lekarza prowadzić! Wolność wyboru ponad wszystko – słuszna idea, tylko zwierzaków mi tak po prostu, po ludzku szkoda. Pozwolicie mi na to? uśpić psa!Serio trzeba się czasem ugryźć w język, by nie odpowiedzieć „sama się kurna uśpij!”. Kto jak kto, ale właściciele psów dużych lub, nie daj Cthulhu, ras potencjalnie niebezpiecznych, nasłuchają się jeszcze więcej i dziecko?! Przecież on go wam zagryzie! – W sensie, że Omen zagryzie psa, czy jak? Nie boisz się o małego?! To jest duży pies, może ugryźć! – No shit Sherlock! Nie zauważyłam, że prawie 40-60kg psa to coś dużego…tak, może ugryźć. Ciasteczko. A co jeśli go przewróci na podwórku? Musicie go pilnować! – WOW, gdyby nie wy, to bym nie wiedziała, że trzeba pilnować dziecka. Jak się potknie o kamień też się przewróci. W życiu się nie potknęłam o rottweilera, ale o małą psią ujadaczkę już tak. PS: Mała psia ujadaczka też może popchnąć dziecko. Rottweilery to takie groźne psy! – Wszystkie psy są mogą być groźne, tylko w stosunku do mniejszych psów lub tych uważanych za łagodne (często niesłusznie) ludzie pozwalają sobie na większą dla Was garść wypowiedzi innych mam, czego musiały wysłuchiwać od ludzi. Pisownia oryginalna. „Ludzie ogolnie sa negatywnie nastawieni do psa i dziecka. Ja mam sredniego kundelka i slyszalam teksty typu: po co Pani ten pies? nie lepiej sie go pozbyc? Nie boi sie Pani o dziecko? Przeciez on mu może krzywde zrobic? I te zarazki? Moja odpowiedz jest zawsze taka sama : kocham tego psa i nie umiem żyć bez niego, a dobrze jest jak dziecko wychowuje sie przy psie, sama cale życie mam psa.„„Zagryzie, będzie zazdrosny, nie będzie sterylnie czysto w domu, jak Ty sobie dasz radę, przecież on jest wielki i H. zgniecie. Nic nie odpowiadałam bo mi koło tyłka latają wszelkie złote rady.„„Ja mam 2 dzieci a w tamtym roku wzielismy sobie psa, suczka jest nadpobudliwa swirnieta ale to raczej na dworze i w zabawie z innymi psami, jak jest zabardzo podniecona to mnie podryza ale dziecia krzywdy nie zrobi. W DOMU JEST JAK ANIOLEK A W STOSUNKU DO DZIECI JEST ICH OCHRONIARZEM POCIESZACZEM ITD. Jak corka placze to pies juz przy niej, jak sie przebudza w nocy pies sprawdza co sie dzieje, mlodsza miala teraz operacje nie bylo nas tydzien jak wrocilismy caly czas przy niej no i mlodsza corka wogole juz nie ma kataru a wczesniej miala caly czas nie wazne czy lato czy jezsien czy zima. moja rodzina tylko odradxzala mi psa np. teksty po co ci pioes masz 2 dzieci itd ale ich nie sluchalam i chcemy kolejnego pieska.„” 5 psów i 5 kotów oraz 1 dziecko – nikt nie komentuje (może się boją 😉 )”„Ja mam dwa koty i słyszałam opinie, że kot zabierze dziecku oddech,ususi, będzie chciało spać na dziecku,toksoplazmoza,sierść będzie ma rok i z kotami super nie rozumiem jak można oddac zwierzaka…bo dziecko się rodzi.„” …bywa, że mój Olimp naskoczy na małego jak ma dość, ale pilnuje i czuwam nad zabawą. Nigdy nie oddam„„Ja gdy wzięłam psa jako dom tymczasowy to moja matka trzymała twarz w rękach. Wiedziała że trzeba go uratować i jednoczesnie byla zalamana. Potem gdy plakalam w sluchawke ze Nero zeżarł mi kwiaty/ kapcie/ DRUKARKĘ To wspierała mnie. A to byl labrador … jedyne co mile wspominam z tego okresu to ze razem z ( wtedy 2 letnią Kingą) gotowali razem w jego misce jej plastikowym asortymentem. Teraz mamy spanielka . CZŁOWIEK NIE PIES Z NIEGO. NAWET JE Z WIDELCA…„„Psa po prostu trzeba umieć wychować tak jak dziecko” – moim zdaniem to najlepsze podsumowanie wszystkich powyższych wypowiedzi!Praktycznie wszyscy właściciele dużych psów doskonale zdają sobie sprawę do czego zdolny jest pies. Nie ten konkretnie ich, ale każdy pies. Nawet najlepiej wychowany, wciąż pozostaje zwierzęciem, nie człowiekiem. Niektórzy o tym zapominają. Na spacerach masz przygody tylko z promilem właścicieli-debili, którzy nigdy nie powinni mieć psa. Normalnych, rozsądnych ludzi nie spotkasz w tłumie z psem, który nie przepada za obcymi. Odpowiedzialny właściciel nie spuszcza psa ze smyczy w pobliżu placu zabaw lub miejsc obleganych przez ludzi. Myślący człowiek nie pozwala biegać swojemu psu luzem po całej okolicy, by potem udawać, że to nie jego pies ugryzł dziecko wracające ze szkoły! Na ulicy prędzej spotkasz małego kundelka, który poszarpie ci nogawki, niż nasze duże psy! Właścicieli małych piesków i kundelków prawie nikt nie pyta, czy nie boją się mieć psa przy malutkim dziecku. A według mnie pies to pies. Bez różnicy, czy duży, mały, rasowy lub nie – każdy ma zęby, każdemu może coś odbić do łba i ugryźć ciebie, dziecko, a nawet ulubionego sąsiada… Doskonale wiem, że to właśnie tego małego psiaka będziesz pilnował mniej niż wielkiego. To najprawdopodobniej przy łagodnym kundelku stracisz pewnego dnia czujność. Duże psy nie są niebezpieczne. Małe psy również. To głupota i nieodpowiedzialność ich właścicieli jest jakie jest Twoje zdanie?Nie zapomnij polubić fanpage Pani Miniaturowa, aby pozostać na bieżąco ze wszystkimi nowościami na stronie! judyta2461. Wydaje mi się,że 20-100 zł,zależy też od wielkości miasta,bo w dużych miastach wszystko jest droższe.Bardzo mi przykro,że musisz go uśpić.Rozumiem cię,ja walczę o życie mojego 1,5 rocznego psa.
Forum: Noworodek, niemowlę Moja kochana psinka, była z nami 11 lat…Rozchorowała sie jak byliśmy na wakacjach… Tydzień temu przeszła operację usunięcia macicy, wsyztko było dobrze, pies zaczął jeść, chodzić, pić i tak się cieszyłam w piątek, że wyjdzie z tego, tak bardzo dużo wysiłku włożyłam ja i weterynarz, żeby było dobrze…I jak już ucieszyłam się na dobre, że będzie żyła to w niedzielę przyszedł kryzys – już musiałam ją wynieść do samochodu, zawieźć do lekarza, porobił jej wszystkie badania – wychodzi, że pies jest zdrowy, tylko dlaczego nie ma siły, dlaczego coś ją boli, dlaczego się nie rusza i jest w jakimś dziwnym letargu… Dzisiaj wet rozłożył ręce i powedział, że nie może nic zrobić – pies cierpi i postanowiłam go uśpić… Strasznie mi przykro, płaczę w pracy jak bóbr, bo przyzwyczaiłam się do niej, spędziłyśmy kupę lat razem i przykro mi, że jej już nie będzie… Tak się wygadałam Gosia i Zuzia ur.
Gronkowiec u psa leki. W terapii zakażeń gronkowcowych stosowane jest leczenie antybiotykami: amoksycylina z kwasem klawulanowym w dawce 12,5-20 mg/kg m.c. doustnie co 8-12 godzin; oksacylina w dawce 22 mg/kg m.c. doustnie co 8 godzin; cefaleksin lub cefadroksil w dawce 22 mg/kg m.c. co 12 godzin; klindamycyna 11 mg/kg m.c. doustnie co 24
W południowej Wielkopolsce pojawił się wirus ptasiej grypy. Ogniska wykryto w miejscowości Ostrów Kaliski, na pograniczu powiatów kaliskiego i ostrzeszowskiego, ale także w Giżycach w gminie Grabów nad Prosną. Pojawienie się ptasiej grypy o tej porze roku budzi obawy rolników. Starosta kaliski Krzysztof Nosal tłumaczy, że ptasia grypa występowała dotychczas tylko w okresie zimowym, a nigdy przy wysokich O tej porze roku tego nigdy nie było. Nikt nie mówił latem o ptasiej grypie. A teraz mamy potwierdzonych jednocześnie kilka ognisk - mówi Krzysztof Nosal. - Najgorsza sytuacja jest na rynku gęsi. W tej chwili gęsie są w fazie 2/3 tuczu i kiedy za ok. trzy tygodnie one powinny być sprzedane do Niemiec to całe stada muszą być zutylizowane. To są ogromne straty. W tej chwili od kilku dni prowadzone są badania jak ten wirus się dniu 22 lipca w Starostwie Powiatowym w Kaliszu odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, które zostało zwołane na wniosek Starosty Kaliskiego Krzysztofa Nosala. - Służby weterynaryjne zostały powiadomione o fakcie, że na terenie jednego z gospodarstw w miejscowości Ostrów Kaliski padło na dzień 21 lipca około 500 sztuk gęsi. W dniu 22 lipca ilość wzrosła o kolejne 1000 sztuk. Wyniki badań krwi od padłych ptaków potwierdziły wystąpienie tego samego typu wirusa co zimą tego roku, tj. wariantu H5N1. W związku z powyższym zapadła decyzja o wybiciu stada - tłumaczy Elżbieta Grzelak, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w zostało poddane dezynfekcji. Obostrzenia dotyczą również sąsiednich gospodarstw. Początek ptasiej grypy w Giżycach Jak informuje Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Ostrzeszowie, pierwsze ognisko wybuchło 18 lipca w Giżycach. Musiano uśpić 40 tys. kur hodowlanych. Wtórne pojawiło się również w tej miejscowości - uśpiono wówczas 600 sztuk kury nioski. 21 lipca wybuchło kolejne ognisko w Szklarce Myślniewskiej. Zutylizowano tam 67 tys. sztuk kury wystąpienia grypy ptaków określono w promieniu trzech kilometrów od ogniska okręg zapowietrzony oraz siedmiokilometrowy okręg zagrożony wystąpieniem wirusa. Przyczepa przewróciła się na ulicy Podmiejskiej w Kaliszu. ZDJĘCIAGmina Żelazków. Michał Kraszkiewicz został nowym wójtem! Na składakach z Kalisza nad Wigry. Trwa rowerowa wyprawa dla... To szok! Tak wyglądają mieszkania po eksmitowanych w Kaliszu! ZDJĘCIA Kalisz podczas wojny 1914. Albumy ze starymi fotografiami. ZDJĘCIA Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera

W większości przypadków z psem nie dzieje się absolutnie nic poza tym, że może zostać poddany kwarantannie na kilka dni (często w domu właściciela). Jeśli jednak atak jest brutalny lub spełnione są inne warunki, lokalny organ kontroli zwierząt lub sąd może wydać nakaz zamknięcia lub zniszczenia psa.

--> Archiwum Forum majuszka [ Junior ] Czy uśpić starego psa?? Mój pies ma 17 lat . Jest zdrowy i troche mobilny, czasami trzeba go nosić. Jest stetryczały, nie słyszy, nie widzi już tez za wiele, czasami leje w domu- nie zawsze chce bo piszczy dostaje przeciwbóle, ale je i czsami zamerda ogonem i co powinnam zrobić?? ...NathaN... [ The Godfather ] Hmm Jest zdrowy - nie słyszy, nie widzi . Nie mam pojęcia. Sama zdecyduj tak jak czujesz. leszo [ Mała Wojna ] łopatą w łeb i do piachu... nie no, ja bym uśpił. choć niedawno pies ciotki podobnie zaczął cierpiec na starość, ale od momentu jak zaczął sikać w domu pożył miesiąc i zdechł. [4] majuszka [ Junior ] nie jest chory, tylko stary, nic mu nie gnije, nie ma raka, tylko sie trzesie i przewraca ale to starość to tylko starość- i nie wiem czy mam prawo decydować o jego końcu jest to troszke uciążliwe sale eutanazja?? no nie wiem biję sie z myślami co innego mówią weterynarze, co innego sąsiedzi itp. Vader [ Senator ] Ja - gdybym byz juz niedołężnym starcem, chciałbym odejśc godnie, zanim nie stane się do reszty warzywem. Myslę ze w ten sposób powinnas postąpić. Nie pozwolić mu męczyć sie. Ja bym uśpił staruszka. peanut [ kriegsmaschine ] jezeli cierpi, a ty nie chcesz skrocic jego meczarni bo go bardzo kochasz, to znaczy ze jestes hipokrytka. poniekad zabralas go z lona natury, zmuszajac do zycia w czterech scianach, ktorego monotonie przerywaly spacery czy bieganie po podworku. po prostu zyj i pozwol umrzec... [7] ronn [ moralizator ] Eutanazja zwierzeca. Nie mam pojecia, trudny wybor, ale ja bym nie usypial, choc widze to tylko z pozycji monitora, dlatego tez oczywoscie nie mam pewnosci, co do mojej hipotetycznej decyzji. majuszka [ Junior ] mam go 17 lat i jak był młody to woziłam go w wózku dla lalek i przebierałam w sukienki siostry, powoli tracił młodzieńcze siły i jest jak jest. teraz jest mi smutno. Mama twierdzi ,że powinien sam nie powinnam o tym decydować ma prawo starzeć się. [9] ^Loonatyk^ [ Konsul ] Twoja pierwsza wypowiedź jest pełna niejasności. Postąp tak, jak postabilaby z nim natura. Ewentualnie wrzuć go pod samochod :> Vader [ Senator ] Majuszka: o życiu i smierci moze decydowac tylko swiadoma jednostka. Zwierzeta raczej nie sa samoswiadome. jesli do kogos nalezy decyzja, to do kogos - kto jest za tego pieska odpowiedzialny. Czyli do Ciebie. lilka [ Legionista ] NIe usypiaj. POzwól mu umrzeć. Jest to może uciążliwe. Z nami ludźmi też tak jest mamy nawet pampersy dla dorosłych i odleżyny. Ale mamy prawo patrzec do końca na słońce i gwiazdy. Vader [ Senator ] Lillka: Gdyby dano tym ludziom prawo do eutanazji, ciekawe ilu z nich chcialoby z niej skorzystac ? Godna smierc, czy pare lat pustego zycia z robieniem pod siebie w pelnej niedolężności ? X-Cody [ Zabójca z Liberty City ] Zabierz go do weterynarza, zapytaj czy sie meczy. Ale jesli merda ogonem, kiedy Cie widzie to na pewnie nie chce umierac. Jest szczesliwy, poki ma pana. Nie usypiaj go, jesli nie musisz, znaczy jesli zycie go nie meczy(bol, rak, inna choroba) lilka [ Legionista ] Pewnie mało,ludzie jednak bardzo trzymają się życia , nie tylko ludzie całe stworzenie. Sami o sobie myślisz zadecyduja- nie chce żyć nie wierze. Black_Pearl [ Centurion ] jezeli nie jest uciazliwy dla was, sam nie meczy sie, to chyba nie ma potrzeby aby go usypiac... poza tym jak go uspicie oj bedzie ci ciezko (wydaje mi sie, ze jak sam odejdzie to bedize takie oczywiste, latwiej bedzie sie z tym faktem pogodzic, naturalna kolej rzeczy) a uspienie zwierzaka nic przyjemnego - sama przez to przeszlam, tylko moj psiak byl chory a mialam go 10 lat :/ X-Cody [ Zabójca z Liberty City ] Vader --> A mzoe Ci ludzie chca zyc? Osobicie ejstem za eutanazja, ale wierze, ze nie wszyscy starzy i niedolezni ludzie chcieliby z niej skorzytac. To bardzo intymna i indywidualna sprawa wiazaca sie ze wszytkim, w co wierzysz, jak zostales wychowany i co Ci dolega. takich decyzji nie podejmuje sie ot tak. A w przyadku psa ktos musi zdecydowac za niego - imho powinien byc to weterynarz, ktory wie, czy pies nie cierpi. Jesli nie, to moze chce zyc? Nie mozesz wiedziec, czy tak nie jest. [17] [ Chor��y ] Sluchaj, jezeli psina sie meczy to chyba jest najlepsze wyjscie. Choc z pewnoscia dobre nie jest. Wyobraz siebie w jego sytuacji. Jestes stara, w szpitalu, podpieta do respiratora a twoje zycie sprowadza sie do jedzenia i zalatwiania potrzeb fizjologicznych. Zywe warzywo. Czy chcialabys tak zyc? Bo ja napewno nie. Ostateczna decyzja nalezy do ciebie, i tylko ciebie wiec postaraj mu sie okazac jak najwiecej czulosci. Takie moje zdanie. Sprawa ciezka :/ wspolczuje lilka [ Legionista ] ci którzy decydują o tak zwanej eutanazji własne to poprostu samobójcy. czasami jest to decyzja chwili, której coną już nie można. Ilu na ulicach jest pokrzywdzony , chorych i kalek ale oni chcą żyć. walcza z rakiem my raczej chcemy decydować o ich życiu z własnego może poprostu wygodnictwa. [ Chor��y ] Lilka, moze w twoim poscie jest troche racji. Tyle ze watpie aby ten pies mial jakiekolwiek pretensje ze zabrano go z lona natury (odnosnie posta wyzej). Mysle ze jezeli byl kochany to byl tez szczesliwy. Sam przeciez nie powie co o tym mysli ale jesli sie meczy to moze to byc jedyne rozsadne wyjscie. Sam (a wlasciwie moi bliscy) byli w takiej sytuacji. Pozostaje chyba scierpiec jego utrate (w koncu bralo sie za to odpowiedzialnosc opiekujac sie nim). Solesar [ Konsul ] Ehh .. Ciezka sprawa ale opowiedzialbym sie chyba za uspieniem .. Ale przedtem zabrac psa gdzies gdzie jeszcze nigdy nie byl .. Czego nie widzial .. Zrobic cos co bedzie sie jeszcze dlugo pamietac.. [21] Szaluś [ Konsul ] NIE!!! [22] M0rte [ Pretorianin ] Jak chcesz go uspic to lepiej oddaj go do schroniska, do ludzi dla ktorych zwierze jest traktowane niczym człowiek, i dla których nie ma znaczenia czy jest głuchy ślepy i kulawy. Hitmanio [ KG 21 ] Mój pies ma dokładnie to samo, tyle, że ma 15 lat... I ja nie wiem co z nim zrobić, ja mu pozwolę żyć, cieszy się jak mnie widzi... NIE!, Nie uśpię psa ! majuszka [ Junior ] myślę, że zajmowanie się starym psem w polskich warunkach jest też bardzo kosztowne i przekracz też moje możliwości, jeżeli chcę robić to tak jakby postepowało się może z człowiekiem. On nie jest zaniedbany i dostaje to co powinien na miare normy- polskiej normy. bo bardzo dobra opieka nad starym psem u nas to olbrzymi wydatek. niemniej jednak będzie umierał w swoim tempie to już postanowione. [25] fluttergirl [ Junior ] a ja nie wiem...jestem przeciw ale to i tak ja decyduję i nie pytam go go zdanie - a może on by wolał?!...skąd wiadomo czy zostawiając go przy życiu nie robie tego po to by oszczedzic swe sumienie...a psiak cierpi...weterynarz też na 100% nie wie, bo niby skąd?? [26] koqu [ forget-me-not ] Majuszka, błagamCię, nie rób tego :(. Będzie mi bardzo przykro :(.Daj mu pożyć, w końcu przyjdzie taki moment, że sam umrze. A po co skracać jego żywot jakimiś drastycznymi(:) metodami ?Sądzę, że to naprawdę zły pomysł. Przemyśl to. Nie wiem jak Ty, ale ja miałabym go całe życie na sumieniu. [27] koqu [ forget-me-not ] fluttergirl -- ee, wiesz, nie bardzo Cię zrozumiałam... Może wyraziłabyś się odrobinę raźniej ? koqu [ forget-me-not ] o Dżizys, sorry, że to mój 3 post w tym wątku(żeby się nikt nie przyczepił, że jam statsiarka:), ale muszę powiedzieć, że całkowicie zgadzam się z M0rte. Mrozo4100 [ Chor��y ] kategorycznie mówie nie !! :P hohner111 [ DragonHeart ] Powaleni ludzie widze tu są...oddaj do schroniska? na glowe zescie upadli? JASNE ZE USPIĆ !! ma 17 lat, dlugo nie pozyje, daje mu miesiac-dwa-trzy...nie dluzej...skoro nie widzi, nie slyszy, szcza pod siebie itd. to wiadc ze sie meczy...a Wy egoisci nie chcecie uspic bo ojej moj pies ja go kocham nie dam go uspic.....tyle ze jakbyscie go kochali to byscie uspili by było mu lkepiej....uśnie i tyle, nie poczuje nic oprocz uklucia....ja musiałem juz 2 psy uspic i dobrze mi z tym, wiem ze jeden juz nie meczy sie przez kamienie w pecherzu (wysikac sie nie mogl i operacji nie mozna bylo zrobic) a drugi miał guza na miesniu i nie mogl chodzic i operacja tez nie wchodizla w gre...:| Pies sie meczy wiec mu pomoz a nie patrz jaki to biedny... squallu [ saikano ] ja bym nie mial serca uspic moj pies ma 10 lat ale nawet jesli bedzie mial tyle ile twoj i nie bedzie chory na cos to nie uspie nigdy hohner111 [ DragonHeart ] a zbanujcie mnie cyz cos ale jestescie POPIEPRZENI! Jak mozna narazac zwierze na dalsze męki i myslec o tym ze sie go kocha i sie nie uspi bo nie bedzie zył.........a weźcie sami oslepnijcie, ogłuchnijcie, miejscie w przeliczneiu z 90 lat jak nie 100 i lejcie w gacie i przemieszczajcie sie na wozku jesli bedziecie mieli sile nacisnac guzik (jesli to elektryczny) i ciekawe czy bedziecie chcieli zyc tak sie cuzjac...:| boze widzisz a nie grzmisz :[ Sorry ale zwierzeta to moj slaby punkt :[ Orlando [ Reservoir Dog ] Weterynarz zadecyduje... Michlos [ ! - C - O - O - L - ! ] tez mialem takiego psa. dobrze widzial i slyszal ale czasami to nawet nie potrafil stac na naogach i sei przepwracal. czasem bylo calkiem normalnie ale czasam upadal i task lezal bez ruchu, czasam niesamowicie przy tym bezruchu skomlal. i go Uspilem i sadze ze dobrze zrobilem bo po co mial tak cierpiec. nie mowie ci co masz robic tylko daje przyklad. sama musiasz zdecydowac [35] WolverineX [ Senator ] N I E jak kochasz zwierzeta, jak kochasz go to N I E to tak jak czlowiek. jesli go zabijesz to bedzie cie przesladowac ta mysl az do wlasnej smierci WolverineX [ Senator ] hohner111 [ Konsul ] a zbanujcie mnie cyz cos ale jestescie POPIEPRZENI! Jak mozna narazac zwierze na dalsze męki i myslec o tym ze sie go kocha i sie nie uspi bo nie bedzie zył.........a weźcie sami oslepnijcie, ogłuchnijcie, miejscie w przeliczneiu z 90 lat jak nie 100 >>A wiesz ze ludzie zyja nawet po 120 pare lat i ich sie nie zabija ?!!! Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ] Moim zdaniem, psa należy uśpić. Jak sama napisałaś, cierpi i pasiesz go środkami przeciwbólowymi. Twoje wahania wynikają tylko i wyłącznie z Twojego punktu widzenia - mój kochany piesek i nie chcę się z nim rozstać - a nie bierzesz pod uwagę jego potrzeb. Każde żywe stworzenie chwyta się wszystkiego, byleby przeżyć, ale czy musisz go skazywać na takie powolne dogorywanie? To jak tortury bez zabijania, inkwizycja była w tym perfekcyjna... Miałam psa przez 15 lat, ale przyszedł moment, kiedy się zestarzała, zaczęła niedomagać, tracić władzę w łapach, straciła prawie słuch i wzrok. Wtedy też się zastanawialiśmy, czy karmiąc ją, znosząc po schodach na dwór pomagamy jej, czy tylko przedłużamy nieuchronne. Decyzję podjęliśmy właśnie wtedy, gdy zaczęła płakać po nocach z bólu. Była prosta: uśpić. Psów się nie rozstrzeliwuje, nie wiesza, nie bije na śmierć. Dostają zastrzyk i po kilkunastu minutach tracą przytomność - na zawsze. [38] fluttergirl [ Junior ] kogu, postaram się jaśniej ---> chodzi o to, że może on cierpi fizycznie - ale cieszy się, że ma rodzinę więc merda ogonem...może wolałby iść w ciemny las , oprzeć się o drzewo i zasnąć, a człowiek go przytrzymuje przy życiu bo samemu mu żal...i zastanawiam się czy to jest w porządku - to, że nie podejmujesz decyzji bo CIEBIE/MNIE będzie bolało serce...prawda jest taka, że nie wiemy ani my ani lekarze czego on by chciał - bo nie potrafi powiedzieć...chyba żadna decyzja nie jest dobra bo nie jest JEGO... peanut [ kriegsmaschine ] hohner ma racje. usilne przedluzanie czyjegos zycia, czesto wbrew naturze (gdyby nie byl udomowiony, odszedlby do krainy wiecznych lowow o wiele wczesniej - ekosystem sam zadbalby o to), jest przejawem egoizmu. zaspokajamy w ten sposob swoj wlasny kaprys, przyjmujac za prawidlowe, dzialanie majace na celu odsuwanie nieuchronnego. faszerujesz go prochami tylko po to, zeby uzalac sie nad wlasna tragedia, na drugi plan odsuwjac faktyczne cierpienia zwierzecia. tymczasem on oczekuje od ciebie pomocy i ukojenia, ktora w tym wypadku jest rownoznaczna ze smiercia... Filevandrel [ Dyżurny Filet Kraju ] Ja bym nie miał serca go uśpić. BO nie wiem a może cieszy się z tego żcyia jakie ma i z teog ze pożyje jeszcze te ileś tam miesięcy:/ Adamss [ -betting addiction- ] Ja bym nie umiał.. ale jeżeli tak strasznie cierpi to chyba nie widzę innego wyjścia. [42] Kicab [ ] Jesli pies cierpi to nalezy go uspic. Dostanie zastrzyk i usnie na zawsze. Ja miałem psa 14 lat ledwo juz widział i głuchy był tylnie nogi odmawiały mu juz posłuszenstwa i jak szedł to ciagnol za soba tył. Pistrzał widac było ze go wszystko boli. Przykro mi bylo jak go uspilismy ale juz nie mogłe patrzec jak zwierze cierpi. [43] Mazio [ ] jeśli chcesz uśpić zdrowego psa to równie dobrze możesz uśpić dziadka lub babcię wrrr może chcesz zmienić na nowszy model? Meghan (mph) [ Tarzana przez Tarzana ] Maziu ---> Gdyby chciała zmienić na nowszy model, to nie miałaby takich skrupułów. Natomiast mam wątpliwości co do tego zdrowia na środkach przeciwbólowych... I bez przesady - cała nasza miłość nie zmieni żadnego zwierzęcia domowego w człowieka. Traktujmy go jak członka rodziny - ale w granicach określonych jego konstrukcją psychiczną... [45] Mazio [ ] pomyliłem zdjęcia - starość nie radość co prawda zawsze uważałem, że najlepsza na egzaltację jest eutanazja ale to dotyczy tylko egzaltowanych panienek :P oto właściwa fotka ---> [ Konsul ] hm... ja uspilem swoja psine -- rak myslalem ze to bedzie szybko a trwalo cos okolo 15 minut nic przyjemnego...........psina chyba czula ze to koniec Valturman [ Konsul ] Uśpić by nie cierpiał. wielebny_666 [ Pretorianin ] No cóż, ja swojego 14 latka niestety musiałem uśpić (całkowity niedowład tylnych łap), poszło to dosyć szybko, psiak chyba czuł,a pod koniec bo był spokojniutki i takim dziękującym wzrokiem na mnie patrzył że po tym wszystkim popłakałem się jak bóbr (a myslałem że twardy będę) a potem wdoiłem w siebie 3/4 wódy (myślałem, że z racji tego że miałem 14 lat starzy zdrowo mnie opier***. myliłem się nic nie powiedzieli). Co prawda było to 12 lat temu ale do dziś jak o tym pomyślę łezka się zakręci w oku, także jeżeli pies jest już tak stary uważam, że powinien być uśpiony, szkoda psa męczyć. [49] Renegat_ [ Centurion ] Jeśli jest z nim tak źle jak mówisz to chyba trzeba oszczędzić mu cierpień. Ja kiedyś tak nie zrobiłem i musiałem patrzeć jak mój ulubiony czworonóg się męczy. Chupacabra [ Senator ] ja tez mam starego jamnika, ma 15 lat. JEst juz prawie gluchy, nie widzi za dobrze, jest strasznie gruby i leniwy. Ale ja sie nie zgodzilbym zeby go uspic, to moj piec i przezyl ze mna wiekszosc mojego zycia. U mnie w domu traktowany jest niemalze jak czlonek rodziny, wiec nie wiem, czy chcialby go ktos uspic. Nie wykluczam, jesli bylby baardzo chory i cierpial i nie bylo by innego sposobu ,zeby mu pomoc. Ale to byla by naprawde ostatecznosc © 2000-2022 GRY-OnLine
Możesz najpierw wyczyścić pysk psa i pomóc wyeliminować nieświeży oddech, myjąc zęby pastą do zębów dla psów lub olejem kokosowym. Nigdy nie używaj ludzkiej pasty do zębów na swoim psie, ponieważ może być dla niego toksyczna. Możesz użyć zwykłej, zakrzywionej szczoteczki do zębów dla psa lub szczoteczki do palców na zębach swojego psa. Co zabija bakterie […]
Eutanazja psa to temat tabu Śmierć to temat nieprzyjemny i bolesny, który najchętniej od siebie odsuwamy, spychając go w zakamarki świadomości. Uśpienie psa wiąże się jednak nie tylko z cierpieniem, wywołanym rozstaniem z ukochanym czworonogiem, ale i z wątpliwościami natury moralnej. Istnieje wielu przeciwników eutanazji zwierząt, którzy krytykują „wydawanie wyroków”, dobrze wiedząc, że ludzie po ostateczne rozwiązanie sięgają często z przyczyn innych niż medyczne. Skoro eutanazja człowieka uchodzi za zbrodnię, dlaczego eutanazja psa jest dla wielu tylko zastrzykiem? Naświetlając bliżej ten złożony i kontrowersyjny temat, mamy nadzieję – z jednej strony - ułatwić Ci tę trudną decyzję, a z drugiej być może odwieźć od kroków zbyt pochopnych. Uśpienie psa na życzenie? W gabinetach weterynaryjnych często pojawiają się klienci, którzy żądają uśpienia psa na życzenie. Powodów takiej wizyty może być bardzo wiele, jeden bardziej oburzający od drugiego. Czasem wystarczy już błahostka, taka jak: pies nie chce się bawić z dzieckiem, wyrósł za duży, nie spełnia oczekiwań, niszczy meble lub denerwuje sąsiadów wyciem i szczekaniem. W innych przypadkach właściciele chcą się pozbyć zwierzęcia z powodu wyjazdu na wymarzony urlop lub dlatego, że stary pies zbrzydł, zaczął śmierdzieć lub popuszczać mocz. Nierzadko do decyzji o uśmierceniu psa czują się zmuszeni zrozpaczeni właściciele, których nie stać na drogie leczenie. Pamiętaj jednak o tym, że przy odrobinie determinacji prawie zawsze uda się znaleźć lepsze rozwiązanie niż eutanazja, wystarczy zwrócić się o pomoc do rodziny, przyjaciół, mediów społecznościowych czy organizacji prozwierzęcych, aby znaleźć pupilowi nowy dom lub zebrać środki na jego terapię. Ponadto w świetle prawa każdemu psu należy się opieka weterynarza i odpowiednie leczenie w razie choroby, a dbanie o zdrowie swojego zwierzęcia jest ustawowym obowiązkiem nad czworonogiem jest podstawowym obowiązkiem każdego właściciela psa. Kiedy można uśpić psa – eutanazja według prawa Nawet jeśli eutanazje psów z błahych i egoistycznych powodów zdarzają się w gabinetach weterynaryjnych nagminnie, prawo jest w tej kwestii jednoznaczne. Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt art. 6 i art. 33 oraz Kodeksem Etyki Lekarza Weterynarii art. 15, decyzję o uśpieniu psa lekarz weterynarii może podjąć wyłącznie wtedy, kiedy istnieją medyczne przesłanki do wykonania eutanazji. W przypadku zwierząt domowych (bo ustawa definiuje również uśmiercanie zwierząt dzikich lub gospodarskich) wskazania do uśpienia obejmują punkty 3), 4) i 5): • konieczność bezzwłocznego uśmiercenia,• działania niezbędne do usunięcia poważnego zagrożenia sanitarnego ludzi lub zwierząt,• usuwanie osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia, Wskazania do uśpienia psa Kiedy weterynarz powinien odmówić eutanazji psa? Przypadki oczywiste, takie jak brak czasu, utrata zainteresowania czy niepożądane zachowanie czworonoga do ostatecznego rozwiązania, jakim jest uśpienie psa, w żadnym wypadku się nie kwalifikują i nie podlega to żadnej dyskusji. Ale istnieje jeszcze cały szereg innych powodów, którymi kierują się właściciele, podejmując decyzję o eutanazji. Wymieniając kilka z nich – wraz z możliwymi rozwiązaniami – chcielibyśmy zachęcić Cię do odważnych i humanitarnych decyzji, ratujących życie psiaka. A może lekarz się myli… Decyzja o uśpieniu psa byłaby prawdopodobnie dużo łatwiejsza, gdyby istniały obiektywne i jednoznaczne wskaźniki, określające stan zdrowia, a właściwie cierpienia czworonożnego pacjenta. Sama byłam świadkiem diagnozy weterynarza, który po zbadaniu mojej suczki podczas naszego ostatniego wspólnego urlopu ocenił jej stan jako bardzo ciężki i kwalifikujący się do natychmiastowego uśpienia. Jakież było jego zdziwienie, gdy mój pies (u którego kilka tygodni wcześniej stwierdzono raka śledziony) – po kilkuminutowej apatii nagle z energią zeskoczył z zabiegowego stołu i w najlepsze zaczął buszować w koszu na odpadki w poszukiwaniu smakołyków. Po zapaści nie było ani śladu, a mój mały potwór towarzyszył nam jeszcze kilka dobrych tygodni, ciesząc się dobrym humorem i jeszcze lepszym apetytem. Również pies mojej znajomej, u którego lekarz zdiagnozował „galopującego” raka kości, polecając szybką eutanazję, aby oszczędzić zwierzęciu ostrych bólów, od prawie dwóch lat galopuje o własnych siłach bez śladu cierpienia. Kiedy uśpić psa – jak poznać, że przyszedł czas? Najtrudniej ocenić sytuację wtedy, kiedy stan zdrowia psa z każdym dniem pogarsza się odrobinę. Bardzo ciężko rozpoznać tę niewidzialną granicę, za którą zostało już tylko cierpienie. Czasem potrzeba postronnego obserwatora, który potrząśnie właścicielem, niejako przyzwyczajonym do smutnego widoku obolałego ulubieńca. Innym razem tylko uważny i wrażliwy opiekun zrozumie, że jego ukochany pies cierpi, jeśli ten całe życie był wytrzymały na ból i nie okazywał słabości. Wynika to z instynktu samozachowawczego, chroniącego zwierzę przed wyeliminowaniem go ze stada. Jak podjąć decyzję o eutanazji psa? Jeśli podjąłeś wszelkie możliwe wysiłki, aby zapewnić choremu pupilowi szczęśliwą jesień i komfort codziennego życia, ale jego stan zdrowia dramatycznie się pogorszył lub jeśli na skutek poważnej kontuzji pomyślna operacja jest wykluczona, powinieneś skrócić cierpienie zwierzęcia. Chociaż konieczność zaniechania walki o czworonoga, którego odejście złamie Ci serce, jest bezgranicznie bolesna, decyzja o jego uśpieniu będzie dowodem Twojej miłości i sposobem na odwdzięczenie się za lata przyjaźni, wierności i lojalności. Zwróć się o radę do zaufanego weterynarza, który oceni stan zdrowia Twojego psa i przedyskutuj jego diagnozę z rodziną i przyjaciółmi. Czasem dobrze jest także zasięgnąć porady innego specjalisty lub uśpić starego psa? Starość i niedołężność, a nawet demencja to jeszcze nie powody, aby uśpić psa. Wielu psich seniorów, pomimo ograniczeń ruchowych, takich czy innych bolączek lub typowych oznak podeszłego wieku jest wciąż w na tyle dobrej kondycji, że normalne funkcjonowanie nie sprawia im cierpienia. Nie pozbywaj się wieloletniego przyjaciela tylko dlatego, że nie dowidzi, nie dosłyszy, nieładnie pachnie, popuszcza mocz czy nie może Ci już towarzyszyć w codziennym joggingu. Jeśli jednak starszemu psu towarzyszą wyniszczające dolegliwości, powodujące nieustanny ból, którego nie uśmierzą już najsilniejsze leki, jeśli nie może się normalnie poruszać, odżywiać czy załatwiać swoich potrzeb, zastanów się, jaki jest poziom komfortu jego życia i czy pozwolenie na odejście nie byłoby dla niego bardziej humanitarnym rozwiązaniem. Jak wygląda eutanazja psa? Kto choć raz musiał „wydać wyrok” na swojego pupila, nigdy tego przeżycia nie zapomni. Na czym polega uśpienie psa, czy zwierzę odczuwa ból i jak długo trwa zabieg? To pytania, które dręczą każdego właściciela. Wszystkich, którzy tego doświadczenia jeszcze nie zrobili, pragniemy uspokoić, że sam proces jest bezbolesny i trwa zaledwie kilka chwil. Krótki ból pies może odczuwać tylko podczas pierwszego ukłucia, kiedy to weterynarz podaje leki uspokajające, jeśli zwierzę jest przytomne. Na ich działanie czeka się od kilku do kilkunastu minut, podczas których pies powoli się uspokaja i przestaje odczuwać jakiekolwiek bóle. Czasem zdarza się tak, że mocno schorowany pies o silnie wyniszczonym organizmie odchodzi już po podaniu tego zastrzyku. Z reguły jednak potrzebna jest wysoka dawka barbituranów, które stosuje się zwykle w znieczuleniu ogólnym lub w narkozie, ale w niższym stężeniu. Po ich wstrzyknięciu przestaje funkcjonować kora mózgowa, zwierzę traci przytomność, a serce przestaje bić. Przygotowanie do uśpienia i formalności Aby weterynarz mógł dokonać eutanazji psa, musi najpierw orzec, że istnieją medyczne przesłanki do wykonania takiego zabiegu, a opiekun wyrazić na to pisemną zgodę. Bez względu na czas, jaki miałeś do dyspozycji, aby przygotować się do pożegnania, nie będzie Ci łatwo umieścić swojego podpisu na papierze, który oznacza wyrok śmierci dla Twojego przyjaciela. Dlatego spróbuj się na to przygotować, aby nie wpaść w histerię już na tym etapie. Pamiętaj, że Twoje zdenerwowanie udzieli się również psu, który ma prawo do spokojnego i godnego odejścia. Nie zostawiaj psa samego Nawet jeśli należysz do osób, które z „wrażliwości na krzywdę zwierząt” nie odwiedzają schronisk i za wszelką cenę chciałbyś uniknąć konfrontacji ze smutną rzeczywistością, w żadnym wypadku nie zostawiaj psa samego. Chociaż śmierć zwierzęcia to ogromny cios, a towarzyszenie mu w ostatniej drodze wymaga od nas silnych nerwów, nie opuszczaj swojego przyjaciela, gdy umiera. Dla Ciebie to bardzo trudne, ale co czuje pies, który odchodzi w samotności, otoczony w lecznicy obcymi ludźmi, zimnymi sprzętami i w otoczeniu, które zwykle negatywnie mu się kojarzy? Tu sprawdza się stare powiedzenie „prawdziwego przyjaciela poznaje się w biedzie” – schowaj własne lęki do kieszeni i otocz ukochane stworzenie największą dawką miłości, na jaką Cię stać. Ja sama przechodziłam te męczarnie już trzy razy i z każdym psem umierała cząstka mnie, ale każde zwierzę odchodziło w moich objęciach, z moim zapachem w nozdrzach i z widokiem mojej twarzy w gasnących oczach. Odpowiednie pożegnanie i wsparcie psa, to niezbędny element uśpienia zwierzęcia. Fizjologiczne reakcje organizmu podczas eutanazji Oprócz emocji, które Tobą targają w tak trudnym momencie, powinieneś również przygotować się na fizjologiczne reakcji organizmu, towarzyszące umieraniu. Leki starej generacji często doprowadzały do wymiotów; substancje, które podaje się dziś, zwykle na szczęście już takich skutków nie wywołują. Po podaniu leku usypiającego może jednak dojść do drżenia pojedynczych mięśni lub ruchu całych lap, wynikającego z uwalnianych impulsów nerwowych. Zachodzi to poza świadomością zwierzęcia i nie jest spowodowane bólem. W chwilę po śmierci dochodzi także do rozluźnienia mięśni, w tym zwieraczy, co może prowadzić do mimowolnego oddania moczu lub kału przez psa. To z pewnością niemiły widok, ale za życia też musiałeś zmagać się ze sprzątaniem nieczystości po psie i nie umniejszyło to Twojej do niego miłości. Wspominając przeżyte z nim lata z pewnością lepiej będziesz pamiętał wszystkie miłe chwile od tych, które do najprzyjemniejszych nie należały. Ile kosztuje uśpienie psa? Cena eutanazji to nie tylko sam koszt uśpienia, które zależy od ilości podanych leków i waha się od 50 do 250 złotych. Dodatkowym wydatkiem będzie spopielenie ciała, którego cena jest uzależniona od tego, czy zdecydujesz się na kremację zbiorową (około 200 złotych i pochówek w mogile zbiorowej) czy indywidualną. Za tę ostatnią w przypadku małych czworonogów zapłacisz około 700 złotych, za większe psy nawet dwukrotnie więcej. Urnę z popiołem – w przypadku kremacji indywidualnej – wolno Ci odebrać po skremowaniu, choć to już szara strefa prawa. Bo trzymać urny z prochami psa w mieszkaniu legalnie nie wolno, podobnie jak nie wolno ich rozsypywać w lesie czy nad morzem. Firmy kremacyjne zwykle jednak przymykają oczy, oficjalnie zakładając, że opiekun odebraną urnę z prochami zmarłego psa umieści na zwierzęcym cmentarzu. Gdzie pochować psa? Jeśli chcesz ciało pupila pochować, możesz to zrobić tylko na jednym z kilkunastu istniejących w Polsce cmentarzy dla zwierząt. W naszym kraju nie wolno bowiem pochować ulubieńca ani w ogródku, ani na działce ani w żadnym innym miejscu – niezależnie od tego, czy jest to teren prywatny czy publiczny. Cena pochówku uzależniona jest od wagi psa i waha się od 400 do 700 złotych, a koszty pomnika mogą wynieść od 150 złotych do kilku tysięcy. Opłata pielęgnacyjna, czyli roczny koszt utrzymania grobu to średnio dodatkowe 100 złotych. Jeśli niedaleko Twojego miejsca zamieszkania znajduje się tzw. grzebowisko i nie jesteś ograniczony finansowo, warto wybrać możliwość wykupienia miejsca na cmentarzu, które będziesz mógł odwiedzać. Miejsca pochówku znajdziesz aktualnie w Bydgoszczy, Bytomiu, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Halinowie, Kątach Wrocławskich, Koniku Nowym, Pile, Rakszawie, Ropczycach, Rybniku, Rzędzianach, Sicienku, Słupsku, Szymanowie i w Toruniu. W innym przypadku pozostaje Ci tylko pozostawienie ciała w gabinecie weterynaryjnym, gdzie najpierw znajdzie się w chłodni, a stamtąd zostanie odebrane przez zakład utylizacyjny. Ostatni spacer – czyli co zrobić dla psa przed pożegnaniem? Na ostatni spacer w przypadku ciężko chorego i cierpiącego psiaka lub zwierzęcia po wypadku często jest już za późno, ale możesz sprawić, aby koniec życia był dla Twojego pupila możliwie najszczęśliwszy. Zadbaj o przyjemności, które kochał najbardziej: ukochaną pluszową zabawkę, przytulny kocyk, smyranie po brzuchu. Ale przede wszystkim: bądź blisko i postaraj się zachować spokój, zostawiając rozpacz i łzy na później. Bądź dla niego opoką i ostoją, a nie źródłem emocji i zdenerwowania. Eutanazja psa w domu Pisząc o uśpieniu zwierzaka we własnych czterech ścianach nie mamy na myśli rad na temat, czy uśpić psa samemu, bo jest to niedozwolone – chyba, że sam jesteś lekarzem weterynarii. Chodzi tu o ostatnie pożegnanie, w którym zaufany weterynarz pojawi się u Ciebie w domu. To dla psa najmniej stresujące rozwiązanie, bo odchodzi w znanym sobie otoczeniu, w towarzystwie ukochanego właściciela, na własnym posłaniu. Zadbaj o spokój i przyjazną atmosferę, możesz włączyć kojącą muzykę, zgasić światło, zapalić świeczkę. Zrób wszystko, aby Twój przyjaciel czuł się spokojny i bezpieczny. Lekarstwo na stratę przyjaciela Ból po stracie ukochanego przyjaciela jest w stanie ukoić tylko czas i…. nowy zwierzak, któremu zdecydujesz się dać dom. Niektórzy potrzebują na żałobę więcej czasu, czasem nawet zarzekając się, że już nigdy nie wezmą innego zwierzęcia pod swój dach, bo cierpienie po rozstaniu z nim jest zbyt duże. Inni szybko szukają pocieszenia w adopcji innego czworonoga. Daj sobie czas na żałobę. Łatwiej ja zniesiesz w otoczeniu rodziny lub najbliższych przyjaciół – nie kryj emocji, nie tamuj łez. Zwykle wspomnienia miłych chwil i zabawnych historii z życia Twojego czworonoga, nawet okraszone płaczem, dobrze Ci zrobią i pozwolą łatwiej pogodzić się ze stratą niż kiedy dusisz w sobie smutek. Podsumowanie Decyzja o eutanazji ukochanego przyjaciela to najtrudniejsze przeżycie, z jakim każdy właściciel czworonoga musi się zmierzyć. Jeśli się do niej przygotujesz zamiast spychać na dalszy plan, łatwiej Ci będzie podjąć konkretne kroki. Rozmowa z bliskimi i zasięgnięcie rady zaufanego weterynarza pomoże Ci ocenić jakość życia Twojego ulubieńca i dać dojść do głosu rozsądkowi – bo serce zwykle podpowiada inaczej.
Decydując się na uśpienie psa w gabinecie, można pozostawić zwłoki do utylizacji. Jeśli zabieg chcemy wykonać w domu, musimy zająć się utylizacją na własną rękę. Niektórzy weterynarze zgadzają się zabrać martwe zwierzę ze sobą, lecz często trzeba samemu zamówić firmę utylizującą.
Pożegnać ukochanego pupila – wielu opiekunów psów odkłada tę myśl jak najdłużej. Niemniej ważne jest, aby zawczasu rozważyć opcję uśpienia psa. Z nami dowiesz się, czego się spodziewać, jeśli musisz uśpić swojego psa i jak na ten moment się przygotować. Spis treści Odpowiedni moment: Kiedy pies powinien zostać uśpiony?Uśpienie psa: U weterynarza czy w domu?Co trzeba wziąć pod uwagę przy pochówku?Radzenie sobie z żałobą po psieTwój pies jest w żałobie – oznaki i pomoc Odpowiedni moment: Kiedy pies powinien zostać uśpiony? Niestety decyzja o tym, czy psa uśpić czy nie, nie zawsze jest oczywista. Nawet w przypadku zwierząt przewlekle chorych, trudno jest podjąć decyzję za psa, że np. dzisiaj będzie jego ostatni dzień. Kiedy mówimy o uśpieniu, mamy na myśli eutanazję psa. Słowo to pochodzi od greckiego „eu” oznaczającego „dobro” i „thanatos” oznaczającego „śmierć”, czyli chodzi o „dobrą śmierć”. Podstawowym założeniem eutanazji jest to, że śmierć jest uwolnieniem od cierpienia dla zwierzęcia. Weterynarz jako osoba do kontaktu Odpowiedź na pytanie „Czy powinienem uśpić psa?” może być bardzo trudna, ale musisz pamiętać o jednym – nie jesteś sam. Weterynarz jest najlepszą osobą do kontaktu, jeśli chodzi o znalezienie odpowiedniego momentu na uśpienie psa. Zapytaj, jak ocenia jakość życia Twojego zwierzęcia i jaki byłby właściwy moment na oszczędzenie mu cierpienia. Możliwe jest też, że pies dokona żywota spokojnie w domu z przyczyn naturalnych. Tutaj również weterynarz jest po Twojej stronie ze słowami i wsparciem medycznym – na przykład z środkami przeciwbólowymi. Uśpienie psa przewlekle chorego lub starego Uśpienie powinno być rozwiązaniem tylko wtedy, gdy zwierzę cierpi i nie ma szans na wyleczenie. U przewlekle chorych lub starych psów z ciężką artrozą i innymi dolegliwościami stan pogarsza się w ciągu tygodni i miesięcy. Jednak wiele psów ma dobre i złe dni, co sprawia, że trudno jest ocenić właściwy moment. Tym niemniej warto wspomnieć, że większość opiekunów psów instynktownie wie, kiedy nadszedł czas na ostatnią wspólną drogę. Oznakami tego są na przykład: Chory lub bardzo stary pies... ...ma ból, na który leki nie pomagają. ...jest apatyczny i nic go nie interesuje. ...nie może już wstać samodzielnie. Uśpienie psa po wypadku Wypadki mogą prowadzić do tego, że opiekunowie nagle i niespodziewanie stają przed pytaniem, czy ich pies powinien zostać uśpiony. Mówi się wtedy o „spontanicznej” eutanazji. Postaraj się zachować zdrowy rozsądek, gdy staniesz przed taką decyzją. W przypadku ostrych urazów najważniejsza jest ocena weterynarza. Miej na uwadze długoterminowe rokowania. W razie wątpliwości należy zasięgnąć opinii drugiego eksperta, na przykład w klinice weterynaryjnej. Oczywiście dotyczy to też sytuacji, w której pies może odczuwać ból, na który nie ma lekarstwa. Jeśli obrażenia są zbyt poważne i nie ma alternatywy dla eutanazji, lekarz weterynarii Cię o tym poinformuje. Także podczas planowanego zabiegu może dojść do „spontanicznej” eutanazji, jeśli stan psa okaże się nieuleczalny, np. z powodu zaawansowanej choroby nowotworowej. W tym celu jednak weterynarze potrzebują Twojej uprzednio wyrażonej zgody. Agresywne psy Na szczęście psy są niezwykle rzadko poddawane eutanazji z powodu ich zachowania. Czasami za agresywnym zachowaniem kryją się choroby, takie jak ból czy nowotwory. Jedno jest pewne: Weterynarzom nie wolno dokonywać eutanazji psów bez uzasadnionej przyczyny. Jednorazowe ugryzienie zwykle do nich nie należy. Twój pies jest w żałobie – oznaki i pomoc Czy inne psy w domu też mogą się smucić, gdy ich zwierzęcego przyjaciela nagle zabraknie? Nie mamy wprawdzie wglądu w ich psychikę, ale faktem jest, że gdy członka stada już nie ma, większość psów zmienia swoje zachowanie. Tęsknią za swoim towarzyszem. Oczywiście dotyczy to również zmarłych kotów. Oznaki żalu u psów obejmują: zmniejszenie apetytu niepokój wycofanie lub duża potrzeba bliskości Jeśli masz więcej psów w domu, musisz wiedzieć, że może dojść do konfliktów, ponieważ hierarchia zawsze musi być ustalona na nowo, gdy jednego z nich zabraknie. Wsparcie dla pogrążonych w żałobie zwierząt Pomocne jest, aby pies mógł powąchać umierającego towarzysza, aby się z nim pożegnać. W ten sposób zapewnisz, że nie będzie go nieustannie szukać. Niemniej psy mogą również wypracować rytuały żałobne – na przykład stanie codziennie przy drzwiach i czekanie. Najlepszym sposobem, aby pomóc swojemu psu jest emanowanie spokojem i bezpieczeństwem. Utrzymuj codzienną rutynę i przytulaj swojego czworonożnego przyjaciela, kiedy tego potrzebuje. Ważne jest także, aby włączyć beztroską zabawę do codziennego życia. Należy ponadto poczekać kilka tygodni przed przyjęciem nowego członka paczki. Większość psów potrzebuje tego czasu, aby poradzić sobie ze stratą. Jeśli Twój czworonożny przyjaciel jest nadal w żałobie miesiące po śmierci innego zwierzęcia, skonsultuj się z weterynarzem. Informacje o ostatniej wspólnej drodze z kotem: Ostatnie pożegnanie: Kiedy kot musi zostać uśpiony .
Wiele osób nie jest w stanie rozstać się ze swoim pupilem podczas podróży lub nie może zostawić psa w hotelu dla zwierząt lub u przyjaciół. Ktoś przenosi się pociągiem do innego miasta i oczywiście nigdzie bez ukochanego zwierzaka. Zastanówmy się nad zawiłościami transportu psów w pociągu. Jak przewozić psa w pociągu Zawartość Najlepszy przyjaciel człowieka kocha swój dom. Sweet Home Nie ma wątpliwości, że psy kochają nasze domy - tam mieszkają, bawią się i jedzą, są otoczone znanymi zapachami i na ogół bardzo je pielęgnują, ponieważ jest to pulsujące serce ich życia, w którym miało miejsce wiele szczęśliwych wspomnień. Twój pies prawdopodobnie mieszkał w twoich drogocennych czterech ścianach od czasu szczenięcia, a jeśli twój pies został uratowany, nauczył się, jak dobrze jest nazywać swoje miejsce psy są tak przywiązane do naszych domów, warto pomóc ukochanemu psu udać się w lepsze miejsce w wygodnym i rodzinnym otoczeniu jego domu. Dla wielu właścicieli psów może to być najwyższy akt dobroci i dowód miłości. Bez względu na to, czy Twój pies jest bardzo stary, czy dotknięty wyniszczającą chorobą, Twój pies może być znacznie spokojniejszy, jeśli uśpisz go w doświadczenie w biurze weterynarza Współpracując z weterynarzami, widziałem swój uczciwy udział w eutanazji. Pierwsze spotkania w mojej karierze były dla mnie bardzo trudne i byłem świadkiem niezliczonych podróży do toalety tylko po to, by uronić łzy. Minęło kilka minut, zanim odzyskałem spokój niezbędny do ponownego spojrzenia na profesjonalistę, aby naładować kartę kredytową właściciela i powiadomić go, kiedy prochy powrócą z usług w eutanazji po spotkaniu w eutanazji, zacząłem się nad tym zastanawiać i nie musiałem już biegać do toalety, aby ukryć swoje łzy, ale muszę przyznać, że uczucie głębokiego smutku wciąż sączyły się wewnątrz, prawie jak gdyby czołgały się wokół mojego ciała i czekały rozładować. Chociaż byłem w stanie powstrzymać łzy, to uczucie nigdy nie opuściło mojego ciała ...Rutyna była zawsze taka sama; Przygotowałem pokój egzaminacyjny, patrząc na tabelę. Jeśli pies był mały, położyłem miękki koc na stole do badań, a jeśli pies był duży, położyłem go na podłodze. Następnie zadzwoniłem do właścicieli i psa w pokoju egzaminacyjnym i pomogłem im wypełnić papierkową robotę. W zależności od poziomu zdrowia psa niektóre były noszone, a inne po prostu na smyczy. W ciężkich przypadkach pies był noszony na właściciele psów byli bardzo opanowani, podczas gdy inni ledwo byli w stanie pisać, ponieważ ich ręka trzęsła się tak bardzo! „Jaki dziś jest dzień?” było częstym pytaniem, które mi zadawano, niezaprzeczalnym znakiem dla mnie, że właściciele byli zbyt przytłoczeni, by pamiętać coś tak daremnego jak randka. Dlatego przyzwyczaiłem się do sprawdzania daty przed udaniem się na spotkanie w sprawie eutanazji, abym mógł być gotowy. Gdy czas na to pozwala, często wypełniam tę zakończeniu formalności i stwierdzeniu, że pies nie gryzł ani nie drapał w ciągu ostatnich 10 dni, aby przestrzegać miejscowego prawa dotyczącego wścieklizny, dałem im kilka minut sam na sam ze swoim zwierzakiem i powiedziałem: „weterynarz wkrótce będzie z tobą. „ Czas zawsze wydawał się zbyt szybki. Kiedy weterynarz wszedł do pokoju, członkowie rodziny prawdopodobnie nadal obejmowali psa w ostatnim uścisku lub pieścili jego futro i całowali. Te sekundy były dla mnie najbardziej wzruszające, ponieważ pies nie miał pojęcia, dlaczego właściciele płaczą i tak się procedura była spokojna, a pies wymknął się z głębokiego snu, mogę powiedzieć, że nie wszystkie procedury były całkowicie spokojne, jak życzyliby sobie właściciele psów. Psy, które nauczyły się kojarzyć weterynarza z procedurami medycznymi, zastrzykami i bólem, były wyraźnie nerwowe. Niektórzy dyszeli, inni drżeli, inni dawali mnóstwo uspokajających sygnałów. W niektórych przypadkach psy były tak okropne, że podawano im środki uspokajające. Niektórzy właściciele psów, którzy dobrze znali swoje psy, faktycznie poprosili weterynarza o przepisanie środków uspokajających, aby dać swojemu psu przed wizytą. Wydawało się to ogromnie pies został uśpiony, a weterynarz potwierdził brak bicia serca, właściciel psa został ponownie pozostawiony w pokoju z psem, aby się pożegnać. Było to bardzo trudne dla wielu właścicieli psów; Uważam, że pozostawienie martwego ciała ich psów było prawdopodobnie najgorszą częścią. Niezliczoną ilość razy właściciele psów pozostawali tam przez wiele godzin, a my musieliśmy zamknąć i powiedzieć im w najmilszy sposób, aby wyszli. Nie mogłem tego znieść, podobnie jak wielu moich kolegów, więc zadanie pozostawiono głównemu przełożonemu odpowiedzialnemu za zamknięcie tego pozostawieniu najlepszego przyjaciela klienci często zatrzymywali się u mnie, aby zapłacić za opłaty, ale często trzeba było to odkładać, ponieważ była to ostatnia rzecz, o której właściciele chcieli pomyśleć. W takim przypadku włożyłbym rachunek do koperty, aby otrzymali go pocztą. W międzyczasie asystenci weterynarza umieścili martwe ciało psa w czarnej torbie i umieścili je w dużej zamrażarce, gotowe do odbioru przez firmę kremacyjną, która przychodziła dwa razy w właściciele psów opuścili szpital, zauważyliśmy, że wielu było bardzo zaniepokojonych. Niektórzy wyszli łzami, a inni błędnie skorzystali z niewłaściwych drzwi wyjściowych. Czasami martwiliśmy się, że w tych warunkach wracają do domu. Mieliśmy więc spotkanie i po rozmowach na ten temat nawykliśmy, aby polecić przyjaciela, który przyjdzie po wsparcie emocjonalne i bezpiecznie odwieźć go do domu. Wszyscy przypomnieli nam o tym, kiedy umówiliśmy się na spotkanie w sprawie dowiedzieć się więcej o spotkaniu z eutanazją psów, przeczytaj: Co się dzieje podczas spotkania z eutanazją psów?Korzystna alternatywa: eutanazja dla psów w domu Coraz więcej właścicieli psów dzwoniło do naszego gabinetu weterynaryjnego z prośbą o alternatywy dla umówienia wizyty u weterynarza w celu uśpienia psa. Początkowo była to jedyna opcja, dopóki pewnego dnia mobilny weterynarz nie zatrzymał się, by dać nam wizytówki. Mobilny weterynarz wyjaśnił nam, że część jego pracy polegała również na uśpieniu psów w zaciszu ich domu. Byłem pod wrażeniem opisu tego, co zrobił ten lekarz weterynarii, i z przyjemnością poleciłem temu lekarzowi kilku klientów, a wielu przybyło do biura, aby osobiście mi podziękować. Często zgłaszali, że procedura w domu była bardzo spokojna i pogodna. Spotkania te zdawały się ratować psy i właścicieli przed wieloma wiele korzyści z usypiania psa w domu:Pies jest wyraźnie spokojniejszy w znajomym może wygodnie odpoczywać w swoim ulubionym miejscu do nie musi jechać samochodem, co może być niepokojące dla chorego, starego lub złamanego nie musi być zmuszany do wchodzenia i wychodzenia z samochodu ani przeprowadzania się po nie musi się martwić, że zawiezie psa do nie musi się martwić, że okaże się emocjonalny przed grupą nie musi się martwić, że ich pies denerwuje się na myśl o nieprzyjemnych wizytach byłego nie musi się martwić, że wróci do domu w nie musi zostawiać martwego ciała swojego może ostatecznie spędzić z psem tyle czasu, ile chce, koordynując usługi odbioru kremacji lub pochówku w późniejszym może zakopać psa bezpośrednio na podwórku lub farmie, jeśli pozwalają na to lokalne przepisy. Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, przeczytaj: Co zrobić, gdy pies umiera w uśpienie psa w domu ma wiele zalet, należy pamiętać o kilku wadach. Nie wszystkie mają zastosowanie, ponieważ scenariusze mogą się różnić w zależności od przypadku. Oto niektóre psy chętniej współpracują, gdy nie znajdują się w znajomym otoczeniu. Ponieważ niektóre psy czują się pewniej w domu, mogą utrudnić zabieg niż w biurze biurze weterynarza sprzęt i pomoc jest przydatna. Jeśli pies potrzebuje kagańca, ma wiele kagańców, jeśli potrzebna jest dawka Valium, nie stanowi to problemu i oczywiście asystent jest zawsze w zasięgu rozwiązania. Jeśli masz procedurę wykonaną w biurze weterynarza, prawdopodobnie zajmą się zamrożeniem ciała i zabraniem kremacji lub psa w domu jest bardziej kosztowne. Ponieważ weterynarz musi przyjść do twojego domu, spodziewaj się, że zapłacisz więcej niż zabieg w mobilnego weterynarza lub weterynarza, który wykonuje rozmowy domowe, może być trudne. Niektórzy weterynarze, którzy znają klientów od wielu lat, mogą przyjść do domu właściciela, aby uśpić psa jako widać, istnieje wiele zalet usypiania psa w domu i kilka wad. Ostatecznie nie ma dobrych ani złych odpowiedzi; to naprawdę zależy od twojego zwierzaka i ciebie. Niektóre psy doskonale sobie radzą u weterynarza, zwłaszcza jeśli pokochały go i kojarzyły biuro z dobrymi rzeczami. Widziałem mój spory udział w machaniu ogonem, kiedy weterynarz pieścił psy, które obserwowali, jak rosną od szczenięcia. Te psy wydawały się spokojne i czuły się jak w domu. Tylko Ty znasz swojego psa najlepiej, abyś mógł dokonać najlepszego wyboru dla siebie i swojego psa.
Jak weterynarz uspokaja psa? Jak mogę uśpić psa do pielęgnacji w domu? Jak mogę pomóc mojemu psu umrzeć? Czego używają weterynarze do uspokojenia dużych zwierząt? Czy Benadryl uspokoi psa? Czy istnieje dostępny bez recepty środek uspokajający dla psów? Czego mogę użyć do uspokojenia mojego psa bez recepty?
Twój pies nudzi się podczas Waszej nieobecności? Nie lubi zostawać sam w domu? A może pogoda nie sprzyja długim spacerom? Przedstawiamy Wam 5 tricków, które pomogą Wam zająć psa w domu i które nie pozwolą mu się nudzić! 1. Kula smakula Kula smakula, nazywana również z angielskiego “snackball”, to świetny pomysł na zabawę dla znudzonego psa. Plastikową kulę wypełniamy karmą pupila lub jego ulubionymi przysmakami. Otwór znajdujący się w zabawce ustawiamy na odpowiedni rozmiar – tak, aby karma wypadała z niej, ale nie za szybko i nie zbyt dużymi porcjami! Pies turlając kulę nosem, będzie cieszył się z wypadających smakołyków i w ten sposób będzie zachęcony do dalszej zabawy. Pamiętajmy jednak, aby wliczyć pokarm z kuli w jego dzienną porcję żywieniową. 2. Kości i gryzaki Na nudę, która często w samotności skutkować może niszczeniem różnych przedmiotów, sposobem mogą być również różnego rodzaju kości i gryzaki. Przede wszystkim pamiętajmy, aby dobrać ich rodzaj do diety i przyzwyczajeń naszego pupila. Pies, który nigdy nie jadł kości zwierzęcych może zareagować rozstrojem układu pokarmowego. Nie wolno psu serwować również kości, które mogą rozłamywać się na ostre kawałki, np. kości drobiowych. Bezpieczniejszym rozwiązaniem mogą być specjalne kości dla psów, które produkowane są z suszonej skóry lub innych bezpiecznych dla psów składników. 3. Bezpieczne i wyciszające zabawki Jeśli zostawiasz psa sam na sam z jakąś zabawką, koniecznie upewnij się, że jest ona bezpieczna. Nie może mieć ostrych elementów, a pies nie może być w stanie jej pogryźć i połknąć! Warto również wybrać takie zabawki, które raczej wyciszają psa niż go pobudzają. Skacząca lub piszcząca piłeczka sprawdzi się podczas spaceru. W domu lepiej postawić na sznurki do gryzienia, gryzaki z twardej gumy czy logiczne łamigłówki, w których pies musi użyć sprytu, aby dostać się do smakołyków. 4. Mata węchowa Jeśli Twój pies nudzi się, a Ty chcesz mu zorganizować jakieś zajęcie, możesz postawić na modne w ostatnim czasie maty węchowe. Możemy kupić gotową matę lub stworzyć ją samodzielnie przy użyciu np. pasków z polaru. Praca węchowa zapewnia psu intelektualną rozrywkę, która jest równie ważna (jak nie ważniejsza!) od wysiłku fizycznego. 5. Kong Jedną z ciekawszych zabawek dla psa, która ma również właściwości uspokajające, jest Kong. To zabawka w kształcie bałwanka (chociaż występuje też w innych kształtach), ktorej wnętrze jest puste. Jest wykonana z bardzo wytrzymałej gumy i występuje w kilku rozmiarach. Do środka można włożyć smakołyki, pasztet, kremowy serek lub inne pyszności, które lubi nasz pies. Tak przygotowaną zabawką na pewno zajmie się na dłuższy czas, a wylizywanie i wyciąganie przysmaków z jej wnętrza uspokoi go i wyciszy. W upalne dni konga z pasztetem można również zamrozić, co będzie stanowiło dla naszego pupila dodatkową atrakcję. Pamiętajcie jednak, że nawet najciekawsze i najfajniejsze atrakcje w domu nie zastąpią psu długiego spaceru i wybiegania! Dla naszego psa atrakcyjniejsze będą również zabawy, które może wykonywać razem ze swoim właścicielem. To pogłębi Waszą więź i sprawi radość obydwu stronom 🙂 Przedstawione powyżej pomysły powinny stanowić jedynie “koło ratunkowe” w sytuacjach awaryjnych lub po prostu urozmaicenie psiego dnia. A Wy macie jakieś swoje sprawdzone metody na psią nudę? Dajcie znać w komentarzu! 🙂
Jak mogę uśpić psa w domu? Jak przygotować psa do znieczulenia? Ile kosztuje uśpienie psa przed operacją? Czy pies może się obudzić po eutanazji? Czy pies wie, że umiera? Czy pies może wrócić do życia po uśpieniu? Czy weterynarze płaczą podczas eutanazji? Czy należy podać psu środki uspokajające przed eutanazją? Jak mogę Kiedy decydujemy się na przygarnięcie szczeniaka lub adopcję dorosłego psa, który nigdy nie mieszkał w domu, musimy liczyć się z koniecznością nauczenia go, że załatwianie się w domu jest zabronione. Wielu właścicieli sądzi, że najlepszym sposobem na oduczanie psa załatwiania się w domu jest kara. Niestety zwierzę nie zawsze zrozumie karę tak jakbyśmy tego chcieli. Wiele psów w takiej sytuacji po prostu zaczyna załatwiać się w innym miejscu, ale wciąż w domu! Zdecydowanie lepszym sposobem jest nagradzanie za dobre zachowania. W tym celu wychodzimy z psem na dwór i czekamy aż się załatwi, kiedy to już zrobi nagradzamy go przysmakiem i głaszczemy. Dopiero po załatwieniu się możemy iść na dalszy spacer. Bardzo ważne jest aby dać do zrozumienia psu, że wychodzenie z domu to nie tylko spacer, ale przede wszystkim czas kiedy on powinien się załatwić. Istotne w kontakcie z psem jest dawanie mu sygnałów dźwiękowych, takich jak „nie wolno”, „chodź siku” itp. Kiedy jesteśmy w domu należy poświęcić psu maksymalnie dużo uwagi, jest to szczególnie ważne w tym początkowym okresie kiedy chcemy nauczyć psa nowych dla niego zachowań. Aby pies lepiej zrozumiał, że załatwiać należy się poza domem, wychodźmy z psem około raz na godzinę i czekajmy aż się załatwi. Z czasem z psem należy wychodzić coraz rzadziej, aby nie przyzwyczajać go do ciągłych spacerów. Jeśli nasz pies już załatwił się w domu, musimy zadbać o pozbycie się zapachu nieczystości. Psy mają bardzo dobry węch i bez problemu wyczują miejsce oznaczone przez nich, co może prowadzić do kolejnego siusiania w tym miejscu. Aby skutecznie pozbyć się zapachu dobrze jest wyposażyć się w odpowiednie specyfiki, które możemy dostać w sklepach zoologicznych. Sprawdzi się tu również środek odstraszający zwierzęta, ma on zapach, który jest nieprzyjemny dla psa i dzięki temu, miejsce które wcześniej było notorycznie obsikiwane, teraz stanie się nielubiane przez psa. Jeśli twój pies jeszcze nie potrafi wstrzymywać swoich potrzeb fizjologicznych, musisz odpowiednio zadbać o wyznaczenie mu odpowiedniego miejsca do załatwiania, gdy nie ma cię w domu. Takie zachowania pozwolą psu nabrać dobrych nawyków. Nawet jeśli załatwi się w domu do w miejscu, które my mu my wyznaczyliśmy, a nie tak gdzie jemu się podoba. Buduje to relację pies-właściciel, to właściciel powinien decydować kiedy i gdzie pies się załatwia. Wychodząc z domu najlepiej jest zamknąć psa w pomieszczeniu, które łatwo będzie sprzątać (łazienka, kuchnia itp.). Należy zostawić mu wodę i zabawki, aby miał się czym zająć. W sprawie załatwiania najlepiej sprawdzą się gazety, a na nich odrobina ziemi, która będzie przypominać psu miejsce, w którym docelowo ma się załatwiać już zawsze, czyli na dworze. Należy pamiętać, że pies raz nauczony pewnych nawyków, bardzo ciężko się od nich odzwyczaja. Od początku musimy kłaść nacisk na nauczenie go odpowiedniego zachowania w domu, aby uniknąć problemów w przyszłości. redakcja serwisu Każdy pies zasługuje na wyjątkowe traktowanie, dlatego wspólnie ze sklepem pragniemy podzielić się z Wami naszą wiedzą
Mój Jack Russell Terier skacze na mnie i na moich braci zawsze kiedy wracamy do domu ze szkoły, zakupów itp. W ogóle nie reaguje na komendę ,,siad” i ,,waruj”. Mama często musi zamykać naszego psa w pokoju jak wracamy. Jest to uciążliwe, bo jak otwieramy drzwi to pies na nas wpada i można zawału dostać -_-.
W tym artykule AnimalWised wyjaśnimy różne sposoby, w jakie można spać psa. Obejmuje to wszystkie znaczenia tego terminu. Porozmawiamy więc o tym, jak uśpić psa, aby pomóc mu zasnąć, jak możemy go uśpić, jeśli musimy go leczyć lub poddać go sesji fryzjerskiej lub jak uśpić psa na zawsze. Ten ostatni przypadek nazywa się eutanazją. Należy pamiętać, że wszystkie leki muszą być zawsze przepisywane przez lekarza weterynarii i nigdy nie należy samoleczenia bez zgody specjalisty. Dlatego poniżej wyjaśnimy oba jak spać psa? myślenie o śnie i odpoczynku, jak jak uśpić psa? iw jakich przypadkach jest to zalecane. Dlaczego mój pies nie śpi? Zanim wyjaśnimy, jak spać psa, dobrze jest wiedzieć, że przyczyny, które mogą zakłócać Twój sen. W ten sposób unikniemy ich w jak największym stopniu. Podkreślamy następujące: Choroba, jeśli pies jest zdenerwowany lub wykazuje objawy takie jak wymioty, biegunka lub swędzenie, trudno mu zasnąć. Jeśli podejrzewamy, że cierpi na jakąkolwiek patologię, musimy udać się do weterynarza. Naprężenie, które mogą mieć wiele przyczyn. Na przykład pies nowy w nowym domu może nie czuć się wystarczająco zrelaksowany, aby zasnąć. Podniecenie, ponieważ stan zdenerwowania i zmiany jest nie do pogodzenia ze snem. Jest to bardziej powszechne u młodych psów, które zaczynają się bawić i nie wiedzą, kiedy przestać. Jeśli mamy całego samca, a on wykryje samicę w rui, prawdopodobnie będzie miał problemy z zaśnięciem, ponieważ jego instynkt będzie miał inne priorytety. Jak nauczyć psa spać? Pierwszą rzeczą, o której musimy jasno powiedzieć, jest to nie można nauczyć się spać. Sen jest potrzebą fizjologiczną, która w normalnych warunkach będzie ewoluować wraz z osobą. Dzięki temu nowonarodzone szczenięta będą spać praktycznie przez cały dzień, podczas gdy dorosły pies będzie miał znacznie więcej godzin aktywności. Sen u starszych psów może być zakłócony. Generalnie psy zazwyczaj śpią bez problemu, a my musimy się tylko martwić, że mają dobre miejsce do odpoczynku. Czasami nasz pies nie chce spać w swoim łóżku. Może dlatego, że jest gorąco i wolisz chłód ziemi lub dlatego, że lubisz inne miejsce, które jest wygodniejsze i które zwykle pokrywa się z naszą sofą lub łóżkiem. Od momentu przybycia psa do domu musimy zdecydować, czy pozwolimy mu korzystać z tych miejsc, czy nie. I musi to być decyzja oparta na konsensusie i szanowana przez całą rodzinę. Mylące rozkazy zmylą psa. Jeśli pozwolimy mu spać z nami, a my mamy lekki sen, nasz pies może nam nie pozwolić spać. Starsi, bo niektórzy śpią mniej w nocy, wstając i chodząc. Z drugiej strony osoby młodsze mogą preferować grę. Mówiliśmy, że nie możesz uczyć snu, ale my możemy promować luźną atmosferę, która zaprasza do snu. Najlepszą rzeczą, jeśli nasz pies nie chce spać, jest ustalenie rutyny dla niego i, jeśli to możliwe, dla nas, ponieważ mają tendencję do dostosowywania się do naszego rytmu. Przed snem musiałeś zjeść i wypić, aby nie czuć głodu lub pragnienia. Musiał też chodzić. Uważaj, zalecany jest spokojny spacer, ale nie intensywna aktywność lub ostre gry, które mogą go podniecić. Wyłączenie telewizorów, radia czy telefonów komórkowych, oprócz światła, a także przygotowanie się do odpoczynku, to sposób na ograniczenie bodźców i wskazanie psu, że czas już spać. Ważne jest, aby ustalić te wytyczne niezależnie od wieku psa. Jak uśpić pieska? Najczęstszym problemem, jaki napotykamy w tym przypadku jest to, że pies nie chce spać sam. To normalne, że szczeniak, który niedawno odłączył się od rodziny, płacze, jeśli zostaje sam w domu, w którym nie nawiązał jeszcze więzi z jego członkami. Przed laty mówiono, że przed snem powinniśmy zostawiać te maluchy same w łóżku i nawet jeśli płakali, musieliśmy je ignorować. Dziś proponuje się coś przeciwnego. Nie ma wątpliwości, że najlepszym sposobem na uśpienie szczeniaka są nasze ramiona. Kiedy przystosowuje się do domu, możemy mu w ten sposób towarzyszyć, dopóki nie zaśnie, a przynajmniej pogłaskać i uspokoić go, gdy jest w łóżku. Wskazówki, o których wspomnieliśmy w poprzedniej sekcji, działają również dla tych najmłodszych. Podobnie możemy umieścić jego łóżko w naszym pokoju, aby nie czuł się samotny i znacznie lepiej pogodził sen, jednocześnie inicjując i wzmacniając więź z nim. Stopniowo możemy przyzwyczaić go do spania w innej przestrzeni domu, jeśli tego chcemy, ale dopóki nie przyzwyczai się do nowego domu, ważne jest, aby zapewnić szczeniakowi bezpieczeństwo i pewność siebie. Z drugiej strony ważne jest, aby podkreślić, że nawet jeśli od pierwszej chwili zostawiamy łóżko w innym pokoju, nie zaleca się zamykania drzwi naszego pokoju. Jak już powiedzieliśmy, przez pierwsze noce będzie płakał i być może spróbuje się z nami skontaktować, aby poczuć się towarzyszem. Taka sytuacja generuje u psa frustrację, stres i niepokój, co może prowadzić do mniej lub bardziej poważnych problemów z zachowaniem. Mając dostęp, czują się spokojniejsi, a my unikamy nieprzyjemnych sytuacji dla psa i dla nas. Poniższy artykuł wyjaśnia bardziej szczegółowo, jak postępować w takich przypadkach: „Co zrobić, jeśli mój szczeniak płacze w nocy?”. Jak szybko uśpić psa? Oprócz snu są inne sytuacje, w których będziemy potrzebować psa do spania. Odnosimy się do kuracji lub zabiegów weterynaryjnych, których niektórzy nie będą tolerować, ale ponieważ ich wykonanie jest niezbędne, nie ma innej opcji niż opanowanie. Tak więc najważniejsze, jeśli chcemy wiedzieć, jak spać psa, aby ściąć sierść lub jak spać psa, aby go wyleczyć, jest jasne, że te środki uspokajające mogą być wykonywane tylko przez weterynarzy. Generalnie wykonuje się je przez wstrzyknięcie produktu domięśniowo. To bardzo szybko usypia psa i utrzymuje go w sedacji na tyle długo, by wystarczyła na pełną sesję pielęgnacyjną lub jakiekolwiek lekarstwo. Lekarze weterynarii szczegółowo poinformują nas o zabiegu i poproszą o podpisanie zgody na sedację. Ten rodzaj sedacji jest powszechny w fryzjerstwie, ponieważ dla wielu psów trudno jest zaakceptować manipulacje, których wymaga strzyżenie. Jak uśpić psa tabletkami? Oprócz zastrzyków są tabletki uspokajające. Psu zasypiają dłużej i mają tendencję do wywoływania mniej głębokiego snu. Są to te, które są zwykle używane, gdy musimy podróżować, a pies źle toleruje ruchy. Również weterynarz przepisze produkt i, co bardzo ważne, dawkę. Zazwyczaj podaje się je psu na pół godziny przed momentem, w którym potrzebujemy, aby zaczęły obowiązywać. Musisz wiedzieć, że nie wszystkie zwierzęta reagują tak samo na ich spożycie, co oznacza, że ​​dla niektórych nie będą one zbyt skuteczne. Nawet jeśli, nigdy nie powinniśmy zwiększać dawki bez zgody lekarza weterynarii. Czas trwania jego działania uspokajającego będzie również zależał od metabolizmu każdego psa. Obudzi się to tylko stopniowo. Z drugiej strony musimy wiedzieć, że nie zaleca się stosowania tej metody do codziennego usypiania psa. Tak więc, jeśli nasz pies ma na przykład lęk separacyjny lub ma problemy ze snem w nocy, zastosujemy inne techniki, aby rozwiązać problem, a nie leki. Ponadto radzimy odwiedzić psi pedagoga lub etologa. Jak uśpić psa bez cierpienia? Czasami nasz pies jest poważnie chory, cierpi i nie ma lekarstwa ani możliwej ulgi. Tylko w tych nieodwracalnych przypadkach weterynarz może ćwiczyć eutanazja lub śmierć bez cierpienia. I tylko weterynarz będzie mógł zdiagnozować, że zwierzę jest w tym stanie terminalnym i nieuleczalnym. W takich przypadkach będziemy chcieli wiedzieć, jak spać naszego psa bez bólu. Chociaż mogą istnieć pewne różnice, eutanazja, którą, jak twierdzimy, może wykonać tylko weterynarz, jest przeprowadzana po uspokojeniu psa. Jedną drogą wstrzykuje się przedawkowanie leku, które spowoduje natychmiastowe zatrzymanie akcji serca. Po sedacji nie odczujesz bólu. Chociaż jest to dla nas straszna chwila, powinniśmy starać się towarzyszyć mu do końca. Jak naturalnie uśpić psa? Jeśli przez termin „sen” odnosimy się do poświęcenia psa, musimy o tym wiedzieć nie ma domowych środków zaradczych uśpić psa na zawsze. Oznacza to, że nie możemy sami uśpić psa bez bólu w domu, ale to weterynarz musi dokonać eutanazji zgodnie z powyższymi parametrami. Tę sedację można wykonać w domu, jeśli tego chcemy, zarówno po to, by zapewnić psiakowi komfort, jak i by uniknąć w jak największym stopniu stresu i/lub lęku, jaki może się dla niego wiązać z wizytą w klinice. Jednak powtarzamy, to specjalista wstrzyknie zwierzęciu. Teraz, jeśli przez „spanie” odnosimy się do czynności pobudzania i wywoływania snu, oprócz promowania zrelaksowanego środowiska, pieszczot i masowania psa, możemy zaoferować relaksujące napary, takie jak napar z rumianku. Ponownie to weterynarz wskaże najodpowiedniejszy wlew i dawkę. Jeśli chcesz przeczytać więcej artykułów podobnych do Jak uśpić psa, zalecamy przejście do sekcji Basic Care. Jak często kąpać psa? Przede wszystkim zależy to od rasy oraz jego trybu życia. Psiak, który mieszka z nami w domu i z lubością przemieszcza się z fotela na kanapę na pewno będzie kąpany częściej niż podwórkowy stróż. Rasy z obfitym podszerstkiem można kąpać raz na kwartał, gładkowłose raz na 1-2 miesiące. 98 A A (fot. Archiwum / zdjęcie ilustracyjne) Tragedia w miejscowości Skarbiciesz w gminie Jeziorzany. W sobotę znaleziono tam ciało pogryzionego mężczyzny. Policjanci szukają właściciela psów. Szanowny Czytelniku! Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock). Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego. Kliknij tutaj, aby zaakceptować Ciało 48-latka znajdowało się w lesie iglaków przy drodze gruntowej. Zmarły miał liczne ugryzienia, a wokół niego znajdowały się ślady łap. Dlatego śledczy zaczęli podejrzewać, że doszło do pogryzienia przez psy. Mężczyzna prawdopodobnie jechał na rowerze, kiedy został zaatakowany przez zwierzęta. Policjantom udało się znaleźć psy na jednej z pobliskich posesji. Były to duże owczarki belgijskie. Próbowali je uśpić, ale zwierzęta zareagowały agresją. Policjanci musieli użyć broni. Jeden z psów został zastrzelony i padł. Drugi mimo że został trafiony, uciekł. Trwają jego poszukiwania. Jak ustalili dziennikarze Wspólnoty Lubartowskiej zmarły mężczyzna pochodził z położonej po sąsiedzku gminy Baranów. Miał jechać rowerem do rodziny w Skarbicieszu, żeby pomóc przy pracach polowych. Jego ciało znalazł przypadkowy mężczyzna. Policjanci ustalają teraz do kogo należały zwierzęta. Śledztwo jest prowadzone w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. Politycy i podpisy za srogimi karami. Kościół stanowczo o akcji Solidarnej Polski Powinny być ostrzejsze kary za ataki na Kościół. Tak uważają politycy Solidarnej Polski, którzy zainicjowali akcję zbierania podpisów pod projektem zmiany prawa karnego. Ale lubelska kuria nie chce, by politycy prowadzili akcje na terenie parafii. Lubelskie. Telefon o godzinie 3 w nocy i tragedia nad wodą Nie żyje 42-letni mężczyzna. Utonął w rzece w gminie Nielisz. Żywe ryby, kury i króliki na słońcu. A na targu zakaz handlu zwierzętami, którego nikt nie przestrzegał Stłoczone w ciasnych klatkach, na słońcu, bez żadnego nadzoru weterynarza. Na targowisku w Konopnicy można spotkać handlujących zwierzętami, mimo że jest to zakazane. Gmina zainteresowała się sprawą dopiero po interwencji mieszkanki. OZE dla lubelskich firm - pierwsze umowy z REACT-EU podpisane Prawie 20,5 milionów EURO dofinansowania trafi do lubelskich przedsiębiorców na budowę jednostek wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej ze źródeł odnawialnych oraz termomodernizację w ramach Działania Wsparcie przedsiębiorstw w zakresie energetyki. Środki pochodzą z unijnego programu pomocowego REACT-EU. Pierwsze umowy w ramach Rundy I „Instalacje do produkcji energii z OZE o mocy do 0,5 MW” zostały już podpisane, a wręczył je przedsiębiorcom Marszałek Województwa Lubelskiego. Międzyrzec Podlaska: Rewolucja w bibliotece Miejską Bibliotekę Publiczną czeka rewolucja. Swoje strefy znajdą tu dzieci, młodzież i seniorzy. Prace ruszą jeszcze w tym roku. Na tę imprezę zjeżdżąją ludzie z całego kraju. Balony na nałęczowskim niebie 4 sierpnia w Nałęczowie wystartuje 17. edycja Międzynarodowych Zawodów Balonowych. Przed widzami zacięta rywalizacja znakomitych pilotów oraz zapierające dech w piersiach widoki na nałęczowskim niebie. Lubelskie. Znaleziono kolejne ciało ze śladami pogryzienia Kolejne makabryczne odkrycie w okolicach miejscowości Skarbiciesz i Krępa. W sobotę psy zagryzły tam człowieka. Teraz znaleziono tam kolejne ciało. Biała Podlaska i budżet obywatelski. Czy miasto sprawdzi jego efekty? Do 3 sierpnia mieszkańcy mogą składać swoje propozycje do tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego. Z kolei, do urzędników trafiła właśnie petycja o potrzebie jego ewaluacji. Wójt Werbkowic z prokuratorskimi zarzutami Prokuratorskie zarzuty dla Agnieszki Skubis-Rafalskiej i przedstawicieli współpracującej z nią firmy audytorskiej. Śledczy uznali, że wójt Werbkowic poświadczyła nieprawdę w dokumentach i przekroczyła swoje uprawnienia. Reprezentacja Lubelskiego Związku Piłki Nożnej zagra w finale turnieju UEFA Regions Cup. "Nie jedziemy na wycieczkę" Od piątku do niedzieli we Wrześni i Czerniejewie rozgrywany będzie krajowy finał turnieju UEFA Regions Cup. W zawodach weźmie udział także reprezentacja Lubelskiego Związku Piłki Nożnej, która wygrała kilka tygodni temu turniej eliminacyjny w Stalowej Woli Super-zwierzaki na ekranie. Repertuar kin i teatrów w Lublinie i regionie [ Super-zwierzaki przejmują lubelskie kina. Na ekrany trafia animacja dla dzieci "DC Liga Super-Pets" powiązana z komiksami o superbohatera ze stajni DC. Miłośnicy komedii będą mogli też zobaczyć premierowo "Pracownika miesiąca". Sprawdź weekendowy repertuar kin i teatrów z Lublina oraz regionu. Tour de Pologne 2022. Utrudnienia na drogach województwa lubelskiego Kolarski wyścig, który ma przejechać drogami Lubelszczyzny sprawi, że kierowcy na wielu trasach muszą ustąpić sportowcom. Przegląd tygodnia. 10 kg radnego mniej. Żeby tylko statykę zachował, bo go wytną Autorski przegląd najważniejszych wydarzeń mijającego tygodnia Kazimierski Festiwal Organowy: Ugo Spanu Przed nami ostatni w tym miesiącu koncert w ramach Kazimierskiego Festiwalu Organowego. 30 lipca o godz. 19 w Kazimierskiej Farze zagra Ugo Spanu. Od dziś wakacje kredytowe. Jak złożyć wniosek? Poradnik Można się już ubiegać o wakacje kredytowe. Dzięki nim nie trzeba płacić rat kredytów hipotecznych. Co trzeba zrobić.

Jak dobrez poszukasz to tu takze znajdzie się niejednak historia psa który w schronisku był łagodny a po jakims czasie w nowym domu zaczynał pokazywać zachowania agresywne. Wiadomo z psem dorosłym, adoptowanym należy pracowac bo moga być problemy wychowawcze.

Posiadając w domu psa, musisz liczyć się z faktem, że może on któregoś dnia przynieść do domu… pchły. Całe szczęście, istnieją domowe sposoby na pchły u psa, które pozwolą na ich całkowite wyeliminowanie! Nie zawsze preparat na pchły dostępny w sklepie zoologicznym może pomóc. 88J48j.